Cytaty o miłości
1660 cytatów · 381 autorów
Cytaty
Służba oddania dla Pana staje się doskonała, gdy skupia się na niej cała uwaga bhakty. Zerwanie wszelkich więzi uczuciowych nie oznacza zupełnej negacji wyższych aspektów życia, np. miłości do drugiej osoby. Nie było by to możliwe. Żywa istota musi kochać innych bez względu na to, kim jest. Jest to jeden z symptomów życia. Nie sposób unicestwić symptomów życia w rodzaju pragnienia, gniewu, tęsknoty, miłości, itd. Trzeba tylko zmienić ich obiekt. Występowania pragnień nie można zanegować, z tym że w służbie oddania pragnienie przyjemności zmysłowych zostaje zastąpione pragnieniem służenia wyłącznie Panu. Tak zwana miłość do rodziny, społeczeństwa, ojczyzny itd. to nic innego jak różne postacie zadowalania zmysłów. Kiedy to pragnienie przemienione zostanie w pragnienie sprawiania przyjemności Panu, zwie się czystą służbą oddania.
s. 199
Nie powinniśmy stawiać Kṛṣṇie warunków. „Daj mi to, daj mi tamto, a wtedy będę Cię kochać”. Nasze uczucie musi być bezinteresowne. Kṛṣṇa pragnie czystej miłości.
s. 108
Kṛṣṇa to najwyższa żywa istota (nityo nityānām cetanaś cetanānām). My mamy te same cechy co On, z tą tylko różnicą, że Kṛṣṇa jest nieograniczony (vibhu), a my jesteśmy ograniczeni (aṇu). Nasza natura jest odbiciem natury Kṛṣṇy, dlatego przejawiamy wszelkie skłonności widoczne w Nim. Kṛṣṇa wykazuje na przykład skłonność do kochania osoby płci przeciwnej. Pragnienie kochania i bycia kochanym bierze swój początek z wiecznej miłości Rādhy i Kṛṣṇy. Poszukujemy wiecznej miłości, ale – jako że podlegamy prawom materialnym – nasza miłość zostaje przerwana. Dopiero gdy rozwiążemy ten problem, doświadczymy miłosnego związku podobnego temu, jaki łączy Kṛṣṇę i Rādhārāṇī. Naszym celem powinien być zatem powrót do domu, do Kṛṣṇy.
s. 116
O ty głupie serce! Jakie nieprzebrane pokłady nadziei w sobie nosisz.
Różnica między człowiekiem odważnym a tchórzem jest bardzo prosta. Chodzi o miłość. Tchórz kocha tylko siebie… (…) tchórz dba tylko o własne ciało. (…) Kocha je nad wszystko. Człowiek dzielny najpierw kocha innych, a siebie na końcu.
s. 145
– Czasami, Clark, właściwie tylko dla ciebie chce mi się wstawać rano.
Pocałowałam go, próbując przywołać go z powrotem. Przez chwilę zatrzymałam wargi na jego ustach, tak że nasze oddechy się zmieszały, moje łzy zostawiły słony ślad na jego skórze, a ja powiedziałam sobie, że jakieś jego cząsteczki na zawsze będą częścią mnie, wciąż żywe, wieczne. Chciałam przytulić się do niego całą sobą, stopić się z nim. Chciałam dać mu całą swoją energię i zmusić go, żeby żył.
Ale jeśli się kogoś kocha, to chyba nie powinno się odpuszczać. Powinno się mu pomóc wydobyć się z depresji. W zdrowiu i w chorobie, i tak dalej.
– Już sama nie wiem, co się ze mną dzieje. Wiem tylko, że przez większość czasu wolałabym być z nim niż z kimkolwiek innym.
– To było – powiedziałam mu – najlepsze pół roku w moim życiu.
Milczeliśmy długo.
– To zabawne, Clark, ale w moim też.
Wiem, że to nie wygląda tak, jakbyś chciał, ale jestem pewna, że mogę sprawić, żebyś był szczęśliwy. Mogę ci tylko powiedzieć, że dzięki tobie staję się… staję się kimś, kogo sobie nawet nie wyobrażałam. Przy tobie jestem szczęśliwa, nawet kiedy zachowujesz się okropnie. Wolę być z tobą – nawet z tobą twoim zdaniem jakoś umniejszonym – niż z kimkolwiek innym na świecie.
Chodzi raczej o to, czego nie da się zrozumieć, jeśli się nie jest matką, o to, że widzi się przed sobą nie dorosłego człowieka – nieokrzesanego, zarośniętego, niedomytego, bezczelnego potomka – z jego mandatami, brudnymi butami i skomplikowanym życiem uczuciowym. Widzi się wszystkich ludzi, jakimi kiedykolwiek był, złożonych w całość. Patrzyłam na Willa i widziałam niemowlę, które trzymałam kiedyś w swoich ramionach, ogarnięta pierwotnym zachwytem, nie mogąc uwierzyć, że stworzyłam ludzką istotę. Widziałam przedszkolaka, który łapie mnie za rękę, ucznia, który wyciera łzy wściekłości, bo dał się upokorzyć jakiemuś starszemu chłopakowi. Widziałam słabości, miłość, całą jego historię. A teraz prosi mnie, żebym unicestwiła to wszystko – nie tylko mężczyznę, ale i małe dziecko – całą tę miłość, całą tę historię.







