Cytaty o hipokryzji

210 cytatów · 116 autorów

Cytaty

  1. Uważam, że zazwyczaj ludzie mają w swoim zasięgu własne problemy, które są dostatecznie trudne i których unikają oraz że często unikają ich poprzez przyjmowanie pseudo-moralizatorskich postaw w dużych kwestiach społecznych, żeby robić wrażenie na bliskich i sąsiadach

  2. Chrystus jest dla mnie przykładem buntownika. Nie cackał się, rozprawiał się z obłudnikami i faryzeuszami, którzy nie żyli wiarą, lecz zasadami i regułami.

    s. 202

  3. Zastanawiała się, w jaki sposób zostanie zapamiętana. Nie zarobiła aż tyle, żeby rozdać majątek jak Carnegie i wymazać grzechy wiązane z jej nazwiskiem, zawiodła, nie wspięła się na najwyższą złocistą gałąź. Liberałowie będą świętować jej śmierć. Zapalą papierosy z marihuaną, pojadą na sushi i zjedzą surowe potrawy, które przebyły osiem tysięcy mil. Podczas kolacji ponarzekają na takich jak ona, a kiedy wrócą do domów, w sypialni będzie zimno, więc nacisną przycisk na ścianie, żeby się ogrzać. Przez cały czas skarżąc się na ceny ropy.

    s. 101

  4. Ta ziemia nie zawsze należała do Komanczów, przed wielu laty to była ziemia Tonkawów, ale spodobała się nam, więc zabiliśmy Tonkawów i przejęliśmy ich ziemię… Tonkawowie są teraz tawohho i próbują nas zabić, kiedy tylko zobaczą. Ale biali tak nie myślą, wolą zapominać, że wszystko, czego chcą, już do kogoś należy. Myślą: O, jestem biały, to musi być moje. I naprawdę w to wierzą, Tiehteti. Nigdy nie widziałem białego, który nie byłby zaskoczony w chwili śmierci. (…) Kiedy ja coś kradnę, spodziewam się, że mnie zabiją i znam swoją pieśń, którą będę śpiewał umierając. (…) Nie jestem nawet odrobinę szalony. Biali są szaleni. Wszyscy chcą być bogaci, tak jak i my, ale boją się przyznać przed sobą, że wzbogacić można się tylko w jeden sposób: kradnąc innym. Uważają, że jeśli nie widzą ludzi, którym coś zabierają, jeśli ich nie znają ani nie przypominają, to w istocie nie kradną.

    s. 114

  5. Ludzie kpią z bogów, dopóki ich nie potrzebują.

  6. Pan [Grzegorz] Braun jest generalnie za pełną wolnością, tak indywidualną (osobistą), jak i systemową (ustrojową) tudzież terytorialną (państwową), lecz szczegółowo: prorosyjską (zwłaszcza historiograficznie), co stanowi w sobie rażącą sprzeczność. Przypadki tego rodzaju, wynikające rzadziej z niedostatku wiedzy, częściej z mylenia reguł i pryncypiów, skutkiem czego jest stosowanie różnych standardów do oceny figur bądź zjawisk, mnożą się w dzisiejszym politpoprawnym świecie, gdy zaś motorem nie jest ani kiepska erudycja, ani pomyłka, tylko wredna ideologia i zła wola (grzeszna propaganda), mówimy o relatywizmie Salonu. Trudno dać lepszy przykład niż piekielnie dzisiaj modny w mediach salonowych problem pedofilii wśród kleru katolickiego (...).

    s. 236

  7. Nie ma nic nieprzyzwoitego w miłości, Silje. Wszystko jest naturalne i piękne. To myśli tych obłudnych starców są nieprzyzwoite.

  8. Wierzycie w Boga, ale gdyby On sam przyjął ludzką postać, stanął przed wami na placu w środku miasta i zaczął czynić cuda, zatłuklibyście Go, zanim zdążyłby westchnąć. Za kłamstwa, za oszustwo, za szarlataństwo i ze zwykłego, prymitywnego strachu przed tym, co nie mieści się w szufladach oznaczonych napisami „święty spokój”, „komfort”, „wygoda” i „codzienność”.

  9. Tylko pospólstwo odczuwa ciężar rzymskiego jarzma. Bogacze, z których wielu jest poborcami podatków dla Tyberiusza, zatrzymując dla siebie czwartą część wpływów, bardzo są zadowoleni z istniejącego stanu rzeczy. Rozumie się, że ci spasieni kupcy i lichwiarze publicznie wielkim głosem rozpaczają nad straconym królestwem, ale w rzeczywistości byliby wściekli, gdyby naprawdę doszło do buntu. Przekonasz się, że ojcowie miasta żyją w najlepszej zgodzie z prokuratorem, chociaż udają, że z nim wojują.

    s. 68

  10. Prostytutka. Kurwa. A właściwie co ye słowa znaczą? To tylko słowa. Moja matka była by wściekłą, gdyby to usłyszała, ale taka jest prawda. Słowa powiewające transparentami osądu moralnego. Żona bierze pieniądze od męża i nikt nic nie mówi.

    s. 128

  11. Pożądanie zostało ubrane w piękne kostiumy i stało się towarem. Seksualność natomiast w wielu polskich rodzinach wciąż jest tematem wstydliwym i przemilczanym, antykoncepcja zaś nieznanym. Niesamowity paradoks. Na co drugim billboardzie widnieje półnaga postać, wykonująca niemal lubieżny gest, w każdej gazecie, nawet tej z programem telewizyjnym, są postaci określane dwuznacznym mianem „ciacha”, ale w domu wciąż nie można porozmawiać o tym, jaką stosować antykoncepcję z chłopakiem lub dziewczyną. Jesteśmy świadkami zaciekłych politycznych debat dotyczących antykoncepcji, dopuszczalności aborcji, stosunku do dewiantów seksualnych, metod sztucznego zapłodnienia, gdy tymczasem podstawowa edukacja seksualna skierowana do młodzieży wciąż jest w powijakach, rodzinny obyczaj nakazuje zaś traktować seks jako temat tabu. Żyjemy w czasach hipokryzji i paradoksu. Seks jest wszechobecny, popularny i medialny a jednocześnie niesłychanie wstydliwy i gorszący.

  12. Wspinamy się w gruncie rzeczy dla sławy. Niech nikt nie próbuje w tym momencie zaprzeczać, odsłoni tylko swoją hipokryzję