Cytaty
Słyszałam, że najchętniej wybierane przez więźniów są lektury spod pióra E.L. James.
– Waltoś.
– Czytałem go na studiach, Chyłka.
– A teraz przeczytasz go ze zrozumieniem.
– Idziesz? – zapytała Joanna, spoglądając na opierającego się o samochód towarzysza. – Czy będziesz tak wisiał jak ptasie gówno na gzymsie?
Sprawiedliwości? Na świecie jest właśnie taka sprawiedliwość, jaką dostaliśmy. Każdy ma swoją rolę do odegrania. Prokurator wyolbrzymia, my pomniejszamy, a sędzia szuka czegoś pośrodku. A przedtem ktoś układa normę prawną, wokół której wszyscy tańczymy jak pieprzeni Indianie, odpychając się wzajemnie i podkładając sobie nogi. To jest sprawiedliwość w demokratycznym wydaniu.
Kordian przypomniał sobie jedną z wielu mądrości Piłsudskiego: balansujcie, dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat.
Gospodarz poprawił okulary, po czym otworzył zamykaną na kluczyk szufladę i wyciągnął woreczek ze śnieżnobiałym proszkiem. Położył go na blacie i popatrzył znacząco na Kordiana.
– Co to?
– Gandalf biały.
– Trzeba skonkretyzować wroga. (…) Dzięki temu staje się mniej straszny, a bardziej realny.
Był winny jak ocet. Bez dwóch zdań.
– (…) Prawdziwy facet ma mieć instynkt łowcy, rozumiesz?
– Potrafię zapolować na porządną promocję w Subwayu.
Uśmiechnęła się do niego blado. Ich spojrzenia spotkały się i przez moment trwali w bezruchu niczym para dzieciaków, które czują do siebie miętę, ale nie wiedzą, co z tym zrobić.
Prawda nie może być „że”. Prawda jest prawdą. Nie ma wersji, odmian ani wariantów.
Masz tempo jak krzyżówka genetyczna żółwia ze ślimakiem.
– Nie słuchasz żadnego Willa Smitha – wyjaśniła. – Po pierwsze, ten gość jest gwiazdą Hollywood, nie muzykiem. Po drugie, jest czarny, a czarni robią imitację muzyki zwaną rapem albo hip-hopem, nigdy nie wiem, jaka jest różnica. Po czwarte, jeśli już musisz, to słuchaj jakiegoś Eminema czy innego Donatana… albo nie, zapomnij o nich. Tutaj się słucha tylko i wyłącznie Iron Maiden.
Może nazwijmy ich umownie Bandą Chuja.
Kiedy walczysz ze świniami, czasem trzeba wejść do koryta.
– Ciekawi mnie, ilu facetów oprócz mnie widziało to miejsce – odezwał się Oryński, gdy otwierała drzwi.
– Niewielu. Większość swoich ofiar załatwiam poza domem.
Popijemy, zobaczymy.
– Masz jakiś plan?
– Bić kurwy i złodziei.
– Dobra, skończmy to pierdolenie – zaproponowała wreszcie.
– Jest jednostronne.
Gdy Bóg stworzył świat i w pewnym momencie zechciał, by przestępcy mieli jeszcze szansę na lepsze życie, ulepił z gliny prokuratora. Kiedy zmienił zdanie i stwierdził, że powinni ponieść srogą karę, wymyślił dziennikarza śledczego. Z mojego doświadczenia wynika, że jeden taki jest wart około piętnastu policjantów i dziesięciu prokuratorów.
To już wszystkie cytaty.
20 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



