Cytaty o internecie
46 cytatów · 24 autorzy
Cytaty
Obecnie żyjemy w świecie gigantycznych metropolii, rozpalanym przez media społecznościowe, które wyżej cenią namiętności od chłodnego rozsądku. Nowe pokolenie liderów będzie wytworem tych sił, podobnie jak poprzednie było wytworem bardziej staromodnych metod komunikacji.
s. 67
Media społecznościowe wywierają podstępny wpływ na politykę, rozpalając emocje, stałego wroga rozsądku. W pewnym sensie kraje, zwłaszcza demokratyczne, dostają takich przywódców, na jakich zasłużyły. W epoce druku i maszyn do pisania Ameryka była wielką i sprawnie działającą demokracją. Nie jest jasne, czy da się utrzymać ten stan w epoce cyfrowego wideo i mediów społecznościowych, zwłaszcza że – jak się zapowiada – będą one podlegały postępującej manipulacji za pomocą sztucznej inteligencji.
s. 121
Jak mierzymy dziś naszą wartość? Liczbą lajków, które otrzymał nasz post, tym, jak wielu mamy znajomych czy ile zebraliśmy retweetów? Czy w ogóle wiemy, co tak naprawdę myślimy, dopóki nie przedstawimy naszych myśli w sieci i nie dowiemy się od innych, ile ich zdaniem są warte?
Pozytywne jest to, że media społecznościowe dają też całkiem nowe możliwości, pozwalają choćby na łączenie się w różne grupy zainteresowań. Porównuję to, jak wyglądały relacje rówieśnicze, gdy byłam w szkole średniej, z tym, jak funkcjonuje moja młodsza córka. Przyjaźniłam się z paroma osobami z klasy, czasem zdarzało się, że na jakiejś domówce poznawałam kogoś z innej szkoły. Natomiast moja córka zna setki ludzi, bo wystarczy, że coś się dzieje w mieście, jest jakiś tak zwany event, a oni się skrzykują na Facebooku i spotykają. To jest zupełnie inny wzorzec relacji społecznych.
s. 135
Od wczoraj mam dziesiątki komentarzy pod zdjęciem w koszulce bez stanika. Mężczyźni oceniają, że ruchaliby albo nie tknęliby kijem. Kogo to interesuje, co byście robili? I tak tego nie zrobicie, bo nie ma mojej zgody. Czy wy ogarniacie, że do jakichkolwiek relacji potrzeba zgody?
s. 75
Byłam flakiem. Czułam się winna, bo to przecież nic takiego – ten hejt. Bo ja tu odzyskuję sprawczość. Bo mam mocny materiał na książkę. Mocną to ja mam traumę. Więc znów muszę ugrząść w łóżku i przesypiam. Regeneruję się.
s. 342
Powiem wam, że zbanowanie agresywnego hejtera jest niesamowicie wyzwalające.
s. 333
Jeden z hejterów zachęcających mnie do zabicia się skasował konto na Twitterze, gdy napisałam mu, że to przestępstwo i zgłoszę do prokuratury. Brak wiedzy dotyczącej cyberprzestępstw i tego, jak mogą działać na człowieka, jest przerażający.
s. 325
Jest znanym internautą wyprawowym. To typ tak zwanego alpinisty-fotelarza posługującego się zaawansowaną technologią. Wiele wie, nie można zaprzeczyć. Zna przecież wszelkie procedury. Specjalizuje się w aktach oskarżenia nierozważnych wspinaczy oraz w bezbłędnym przewidywaniu zdarzeń górskich, które już miały miejsce.
(…) współcześnie nawet Mickiewicz musiałby kręcić kiepskie filmiki autopromocyjne i rzucać je gdzie popadnie w sieci, coby się wybić, a wstęp do Ballad i romansów zapewne zamieściłby na swoim blogasku. Dostawałby słitaśne komcie, a jakiś palant o przeroście ambicji bądź pragnienia intelektu krytykowałby go za to, że pisze ballady zamiast haiku, i bredził coś o zaprzepaszczaniu tradycji kogoś tam przez dwudziestoletnich grafomanów, którzy nie potrafią przyjąć słów krytyki na klatę.
s. 250
Jeśli do spowiedzi, to nie trzeba się było fatygować. Spowiedź internetową na Gadu-Gadu wprowadziłem. Tak że jak macie i-Phona, to macie konfesjonał. Na tacę kartą można u mnie dać, chodzę z czytnikiem, zatwierdzacie tylko PIN zielonym.
Antykultura nie znosi budowania i umacniania wspólnoty, rozmawiania i refleksji. Skupia się na wytwarzaniu sztucznych potrzeb, zapędzaniu ludzi do galerii handlowych i fast foodów, mnożenia sklepów internetowych i mediów społecznościowych, takich jak Twitter, Instagram i Facebook, które burzą tradycyjny porządek. Przejmując władzę nad ludźmi, prowadzą ich po równi pochyłej, na której bezpowrotnie tracą to, co jest jedyną rzeczywistą własnością każdego człowieka – czas. W przeszłości istniały rozmaite sposoby sprawowania "rządu dusz". Czyniono to gwałtem, siłą i przemocą, ale tamte ideologie okazały się nietrwałe. Współczesna kontrkultura, karmiona seksem, alkoholem, narkotykami i rock and rollem, wykreowała idoli i celebrytów, którzy topią swoje troski i materialny dobrobyt w dobieraniu kolejnych partnerów obojga płci i używkach. Ideologia zepsucia okazuje się skuteczniejsza niż dawne ideologie, bo zepsuty człowiek jest podobny do zepsutego owocu. Jego naprawa jest bardzo trudna i często wręcz niemożliwa, ponieważ on sam, nie widząc takiej potrzeby, traktuje swoją sytuację jako normalną. Gros ataków ideoloogicznych zmierza do zepsucia kobiet.
s. 406













