Cytaty o charakterze
149 cytatów · 96 autorów
Cytaty
Czasami jednak właśnie kalectwo daje takim ludziom siłę charakteru.
Wolski w czasie tego brydża zaprezentował zalety wysokiej klasy, Jola wiedziała doskonale, iż jest to gra, ujawniająca rozmaite ukryte cechy charakteru. Jeden Niemiec okazał się złośliwy, drugi dobroduszny, z jednego Duńczyka wyszła megalomania, z drugiego skąpstwo, z Anglika milcząca zaciętość, ze Szweda kłótliwość, Amerykanin zaś nie zdołał ukryć skłonności do hazardu. Wolski natomiast zdobył się na wielkoduszność, grzeczność, poczucie humoru, szacunek dla partnera, błyskotliwość, uległość i Bóg wie co jeszcze. Przy równoczesnej własnej, świetnej grze. Joli zdawało się, że zna swego szefa i te wszystkie zachwycające cechy są mu najdoskonalej obce, ale jeśli wylazły z niego przy brydżu…? Udawał…? Wręcz niemożliwe!
s. 336
A Alicja miała charakter apolityczny, można powiedzieć nie ograniczony czasem i przestrzenią, taki, co to nie zna granic ni kordonów… Istniało dla niej tylko jedno kryterium: ktoś był przyzwoitym człowiekiem albo nie. Poza tym mógł sobie być czymkolwiek i reprezentować dowolne poglądy. Obojętne. Pewne rzeczy jednak i pewne zajęcia wykluczały w jej oczach przyzwoitość i takim zajęciem było między innymi szpiegostwo, niezależnie od skali. Jednakowo negatywnie odnosiła się do skarżypyty w przedszkolu i do międzynarodowego asa wywiadu. Uznawała atak z bagnetami na czołgi, ale nie uznawała najbardziej nawet patriotycznej pracy, z którą się trzeba było ukrywać.
(…) sposób wytrzymywania ściśle jest uzależniony od charakterów i potrzeb osób zainteresowanych, osoby zainteresowane zaś kojarzą się i łączą w pary bez żadnego opamiętania i z całkowitym lekceważeniem jakiejkolwiek systematyki (…).
Zastanówmy się nad własnym charakterem. Jeśli nie chcemy lub nie umiemy się zastanowić, nie zasługujemy na litość.
Widzieć to za mało, trzeba jeszcze wiedzieć, jak to wszystko naprawić. A i to nie wystarczy, bo potem jeszcze potrzebny jest charakter i upór, by tego dokonać.
Mam dziewiętnaście lat i niepotrzebna mi osobowość, ponieważ mam charakter.
Zdaje się, że w ogóle nie jestem rozsądny – rzekł Prew – Ale za nic nie chcę uwierzyć, że tylko w ten sposób można dać sobie radę. Bo jeżeli tak, to to, czym człowiek jest, nie ma żadnego znaczenia. Sam człowiek jest niczym.
– Ano, do pewnego stopnia tak – odparł Stark – bo liczy się to, kogo się zna, a nie sam człowiek. Ale z drugiej strony to się wcale nie zgadza. Bo słuchajcie; to, czym jest człowiek, jest zawsze obojętne. I nic na tym bożym świecie, żadna filozofia, żadna moralność chrześcijańska, nic z tych rzeczy nie może tego zmienić. To, czym człowiek jest, wypływa po prostu innym kanałem. Tak jak rzeka, której dawne łożysko zamknięto tamą, znajduje sobie nowe, gdzie prąd ma równą siłę, tylko płynie w innym kierunku.
– Ale ludzie kłamią na ten temat – powiedział Prew – I to człowiekowi wszystko plącze. Opowiadają, że doszli do czegoś z trudem, uczciwą pracą, a naprawdę ożenili się z córką szefa i wzięli wszystko w spadku. A wy chcecie powiedzieć, że trzeba akurat tyle samo zachodu, żeby ożenić się z córką szefa i przez to się wybić idąc po linii największego oporu. Co zresztą jest już niemożliwe.
– Zawsze było – sprostował Stark.
– W porządku, zawsze było. I uważacie, że ktoś taki jest naprawdę równie dobry?
Człowiek zawsze potrafi poznać kto jest jego przyjacielem. Zawsze powtarzam – huknął – że można, poznać, jaki kto jest, po tym, jak się obchodzi ze zwierzętami. Bardzo dużo wam zawdzięczam.
Człowiek jest taki jak jego myśli.
Przy każdej okazji wychodzi na jaw jedno i to samo: nie ma żadnego kręgosłupa! (…) Czyż może być coś groźniejszego dla całej naszej warstwy wobec wielkich przemian na świecie? Czy ludzie bez żadnego wewnętrznego pionu mogą coś znaczyć, mogą odegrać jakąś rolę w kształtowaniu przeobrażeń, których jesteśmy i będziemy świadkami? Materializm został doprowadzony do najwyższych granic. Dla wodzirejów politycznych obrona stanu posiadania utożsamia się z racją stanu Polski.
Wielkie kariery robią ludzie wielkich charakterów, ludzie bez czci i wiary, i ludzie, którzy potrafią być narzędziem pierwszych lub drugich.(…) Tylko że pierwsi i drudzy, jeśli się potykają, to o wielkie kamienie, gdy ta trzecia kategoria z reguły słabo trzyma się na nogach. Wystarczy skórka pomarańczy – żeby leżeli. A wtedy wynoszą ich do rupieciarni.
















