Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Są dowody na to, że ludzie, którzy się uzależnili, odkąd zaczęli zażywać narkotyki, cierpią na rodzaj kompulsji, nie można tego tak łatwo zahamować ani opanować (...). To niemal jak z oddychaniem. Tu nie chodzi o siłę woli. Oni nie mogą tak po prostu z własnej woli przestać, inaczej już by to zrobili. Nikt nie chce być uzależniony. Narkotyk przejmuje władzę nad osobą, która go zażywa. To narkotyk, a nie racjonalny umysł człowieka, sprawuje kontrolę. Uczymy uzależnionych, jak sobie poradzić ze swoją chorobą poprzez nieustanny proces odzyskiwania zdrowia. To jedyna droga. Ludzie, którzy mówią, że potrafią nad tym zapanować, nie rozumieją natury tej choroby, ponieważ to choroba sprawuje nad nimi władzę.
O temacie przemocy seksualnej jest w Zambii głośno. Przestrzegają przed nią gazety, piętnują uliczne plakaty, organizuje się w tej sprawie konferencje i warsztaty. To w miastach. Na prowincji, gdzie kontrola instytucjonalna i społeczna jest dużo mniejsza – rzeczy straszne mają miejsce i nigdy nie wychodzą na światło dzienne.
s. 99
Każdy ma prawo do tego, by prosić o pomoc. I Hitler, i Matka Teresa. I tu dochodzimy do drugiej osi, na której kręci się moje myślenie o pomaganiu w świecie. Bo jeśli już odrobisz lekcję numer jeden i zobaczysz w Hitlerze człowieka, nie nazistę, a Matce Teresie człowieka, a nie tylko świętą, musisz zadać sobie kolejne pytanie: co mogę zrobić, by ten człowiek nie tylko przeżył, ale się rozwinął?
s. 155
Nie mam zamiaru marzyć o idealnym życiu. Wszystkie niepowodzenia to tak naprawdę sprawdziany, które zmuszają nas do wyboru pomiędzy rezygnacją a podniesieniem się z ziemi, otrzepaniem się z kurzu i stawieniem czoła sytuacji. Chcę to zrobić. Być może życie poturbuje mnie jeszcze kilka razy, ale na pewno nie mam zamiaru rezygnować.
Walka o sprawiedliwość społeczną, poparcie dla rodzącego się ruchu robotniczego były wyraźne w utworach pisarzy żydowskich, szczególnie u Pereca i An-skiego. Literatura żydowska w jidysz miała ogromny wpływ na świadomość młodszego pokolenia Żydów w procesie ich sekularyzacji. (…) literatura w jidysz, z która zetknąłem się jeszcze jako chłopiec, miała również wpływ na rozwój moich poglądów społeczno-politycznych, na mój stosunek do biednych i uciskanych, którzy wprawdzie nie zawsze mają rację, ale zawsze mają prawo do żądania lepszych warunków życia i pracy.
s. 214
Robienie raz po raz tej samej rzeczy i spodziewanie się różnych rezultatów to definicja szaleństwa.
(...) kocham go tak bardzo, że to aż boli.
Bo niby czym różni się znana polska modelka opowiadająca w wywiadzie, jak to wróżka wywróżyła jej narzeczonego, od wyznawców, dajmy na to, zimbabweńskiego hochsztaplera jasnowidza pseudotwórcy?
s. 143
Nie mogę cię zacząć całować, bo to prowadzi do następnej rzeczy, która z kolei prowadzi do następnej rzeczy, i ani się obejrzymy, jak skończą nam się wszystkie pierwsze razy. Nie chcesz, żeby to trochę dłużej trwało?
– Zakochiwać się. Szukałeś słowa mocniejszego od „lubić”, ale słabszego od „kochać”. Oto ono.
Śmieje się raz jeszcze, ale tym razem z ulgą. Obejmuje mnie i całuje.
– Zakochuję się w tobie, Sky – szepcze tuż przy moich ustach. – Strasznie się zakochuję.
Im bardziej płaczę, tym słabsza się staję. Nie jestem już niczym więcej jak naczyniem na łzy, które nie przestają płynąć.
Ja to jakoś po ludzku rozumiem, że gdy człowiek ma kontakt z ludźmi umiejącymi pływać, jest mu głupio, że sam nie potrafi, że dziwnie mu to wychodzi. I zwiewa, by nie czuć się gorszym. Jak dotrzeć do niego z prawdą, że jak się nie umie pływać, to zamiast uciekać z pływalni, lepiej zawołać instruktora? Że nie da się wyprzedzić czasu, a zmarnowanych dziesięciu lat nie odkręca się w tydzień? Nie wiem.
s. 128







