Zielone Cytaty

Ostatnio dodane

Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.

  1. Umiera się, jak się zdarzy; umiera się śmiercią, jaka należy do tej choroby, którą się ma (bo odkąd znane są wszystkie choroby, wiadomo także, iż rozmaite śmiertelne zakończenia należą do chorób, a nie do ludzi; pacjent poniekąd nie ma nic do roboty).

  2. Mogę powiedzieć, że w tych tragicznych dniach wreszcie zobaczyłem człowieka. Człowieka nagiego, bez hamulców, zupełnie odartego z jakiejkolwiek konwencji, całkowicie we władaniu najprymitywniejszych instynktów, które, do tej pory skryte w najdalszych zakamarkach psychiki, w przerażający sposób wypłynęły na powierzchnię z powodu okrucieństwa wydarzeń nie do udźwignięcia.

    s. 28

  3. Niewolnictwo i jego potworności nie były wówczas pochodną rasizmu. Odwrotnie, to rasizm pojawił się w konsekwencji niewolnictwa, jako próba jego „uzasadnienia” w oczach oprawców i ich rodzin.

    s. 51

  4. W dziecku odradzała się wiara w życie zburzone przez wojnę.

    s. 124

  5. Przecież ten biedny maluch – kochany marzyciel – nie miał pojęcia o ambicjach, nas dorosłych, o naszych głupich snach o potędze, o interesach i sprawach politycznych, które sprawiają, że stajemy jedni przeciw drugim z taką zajadłością. A jednak z tego powodu cierpiał i umarł…

    Dlaczego nie przestajemy wyrywać sobie, walczyć zaciekle o parę skrawków tej podłej ziemi? Może gdybyśmy tylko my za to płacili, ale przecież za winy nas wszystkich, płacą te niewinne istoty…

    s. 129

  6. Człowiek wykształcony, ze swoją skłonnością do odgrywania pewnej roli wpisanej weń przez nowoczesne życie i edukację, lubuje się w rozpamiętywaniu łez przed oczyma swej duszy, aby rozkoszować się ich cierpkim smakiem, przelewając je – jedna po drugiej – przed nieuważnymi oczami bliźniego, jak na przedstawieniu.

    s. 92

  7. Na twarzach bogaczy i możnych tego świata cierpienie objawia się zawsze jak coś niespodziewanego, jak dysonans i coś niezrozumiałego. Nigdy nie jest w stanie przesłonić maski łatwego życia w okowach konwenansów. W każdym razie ból jest uzewnętrzniany zawsze zbyt głośnym i nienaturalnym wołaniem o współczucie. Powiedziałbym nawet, że ma pewien posmak, choć niezamierzony, teatralnego gestu.

    s. 92

  8. To, co w sposób nieuchronny prowadzi do konfliktu, to pycha i egoizm potężnych państw, zachłanność i zaślepienie bogatych narodów, sztucznie rozpalana nienawiść między narodami i rasami, brak zaufania i brak stabilności w stosunkach międzynarodowych, samowola tych, którzy kierują państwami, hedonizm, który podważa fundamenty życia indywidualnego, co prowadzi do upadku narodów, arogancja, niesprawiedliwość, kłamstwo, zazdrość, oszczerstwo – krótko mówiąc cały smutny łańcuch ludzkich popędów i win.

    To, a nie nic innego, leży u podstaw wojen, nawet jeśli na zewnątrz widać grę racji politycznych, ekonomicznych i zabiegi dyplomatyczne.

    s. 94

  9. Nie chodzi mi o to, aby użalać się nad ofiarami czy obwiniać katów. Te łzy i ten gniew, gdy dotyczą przeszłości, pozbawiają nas naszej moralnej energii niezbędnej, by działać tu i teraz. Zwłaszcza, że granice nie zawsze są jasne, a w dalszej perspektywie prześladowca okazuje się również ofiarą. Na krótszą metę (a do tej pory dzieje ludzkości składały się wyłącznie z krótkich odcinków) ofiary – ogarnięte rozpaczą i skażone uciskającą je kulturą – same zwracają się przeciwko innym ofiarom.

    s. 38

  10. Pogląd, że pisanie historii musi polegać po prostu na podsumowaniu dominujących w przeszłości niepowodzeń, sprawia, że historycy przyczyniają się do utrwalenia nieskończonego cyklu porażek. Jeśli historia ma być twórcza, jeśli ma przewidywać możliwą przyszłość, nie negując przy tym przeszłości, kiedy to – choćby w krótkich przebłyskach – ludzie pokazywali, że potrafią stawiać opór, jednoczyć się, a niekiedy – zwyciężać. Przypuszczam, a właściwie jedynie mam nadzieję, że naszą przyszłość można odnaleźć w przeszłości – w owych ulotnych chwilach współczucia, nie zaś w stuleciach ciągłych wojen.

    s. 39

  11. Nie ma nic straszniejszego od tego stanu znieczulenia, podobnego do duchowej śmierci, spowodowanego wielokrotnymi, ciężkimi ciosami zadanymi przez doświadczenia ponad ludzkie siły, przez głód, zmęczenie i brak snu.

    s. 26

  12. Podsumowując: jeśli coś nie jest nowatorskie, to musi być przynajmniej doskonałe. Tylko wtedy ma rację bytu. Rzecz przestarzała i wtórna, a do tego niedoskonała to trup. Krok wstecz, regres. Wstyd, ohyda, pośmiewisko.

    s. 95