Jodi Picoult
Cytaty
Złamane serca mają to do siebie, że nie da się znieść ich widoku, nie dzieląc choćby cząstki cierpienia.
Złe nawyki są jak krwawnica pospolita. Pojawia się w ogrodzie, a ty myślisz sobie „co tam!” – ot, parę ładnych, fioletowych gałązek. Ale rzeczy się jak pożar i ani się obejrzysz, jak zagłuszy wszystko dokoła. I nie będziesz mógł pojąć, jakim cudem wymknęła się spod kontroli.
– Zoe... wiesz, że jestem lesbijką, tak?
– Mówiłam o szczoteczkach – odpowiada.
– Wiem. – Przeczesuję palcami idiotycznie postrzępione włosy. – Ja tylko... nie chcę, żebyś myślała, że coś przed tobą ukrywam.
Siada naprzeciw mnie na swoim łóżku.
– A ja jestem Rybą – oznajmia.
– Co to ma do rzeczy?
– A to, że jesteś lesbijką? – odpowiada pytaniem.
Kiedy bardzo ci na czymś zależy, okłamujesz się na każdym kroku.
Na przykład: do pięciu razy sztuka.
Albo: kiedy dziecko przyjdzie na świat, między nami się ułoży.
Lub: jeden łyk mnie nie zabije.
– Dobrze, panie Baxter. Proszę mówić.
Kiedy nie wiem co. Gdzie mieszkam, i czy przez rok mieszkałem w Wilmington, kiedy wziąłem ślub i kiedy się rozstaliśmy – żadna z tych informacji nie tłumaczy, jak dwoje ludzi, którzy mieli spędzić ze sobą resztę życia, obudziło się pewnego ranka ze świadomością, że nie znają osoby, która śpi obok.
– Przepraszam – mówi. – Nie chciałam, żebyś... żebym... – Urywa, potrząsając głową. – Nic się nie stało, Zoe. I nie stanie, bo cenię naszą przyjaźń i nie chcę tego...
– Nie stało? Nie stało? – Z trudem łapię oddech. – Jesteś moją przyjaciółką – ciągnę. – Chcę zawsze być z tobą, a kiedy nie jestem, myślę tylko o tym, kiedy się spotkamy. Nie znałam nikogo, łącznie z matką i byłym mężem, kto byłby mi tak bliski. Nawet nie muszę kończyć zdania, bo robisz to za mnie. – Patrzę na nią, dopóki nie odwzajemnia spojrzenia. – A ty mi mówisz, że nic się nie stało? Mylisz się, Vanesso, bo ja cię kocham. Wszystko się stało. Wszystko.
Myśl uderza mnie jak obuchem: świadomość tego, że to, co nazywałam przyjaźnią, jest – przynajmniej z mojej strony – czymś znacznie więcej. I że nigdy nie dostanę tego, czego od niej chcę.
Znam to uczucie, toteż wiem, jak się zachować, jak zrobić dobrą minę do złej gry. Ostatecznie wolę dostać choćby namiastkę niż zostać z pustymi rękami.
Nagle nie chcę być już tym człowiekiem. Nie chcę udawać, że oszukuję cały świat, skoro to nieprawda. Niech ktoś zrobi porządek z moim życiem, bo sam nie mogę.
– Nie stajesz się dla kogoś wzorem, bo znasz odpowiedzi na wszystkie pytania – odpowiadam z wolna. Myślę o Reidzie i o tym, dlaczego zawsze go podziwiałem. – Stajesz się wzorem, bo zadajesz właściwe pytania.
Ile osób musi ci powiedzieć, że coś z tobą nie tak, zanim w to uwierzysz?
– Przepraszam – szepczę.
Za to, że nie mam nic lepszego do powiedzenia.
Dwa słowa o lesbijskim seksie: nieważne, że nie masz doskonałego ciała, bo twoja partnerka czuje to samo. Nieważne, że nigdy nie dotykałaś kobiety, bo sama nią jesteś i wiesz, co ci się podoba.


