Jodi Picoult
Cytaty
Jak śmiesz mówić, że to, co składa się na moją osobę, zasługuje na potępienie? Przekonujesz o swojej tolerancji, ale tylko pod warunkiem, że jesteśmy takie same? Śmiesz mówić, że nie mam prawa poślubić osoby, którą kocham, ani adoptować dziecka, a prawa gejów nie należą do praw obywatelskich, bo w przeciwieństwie do kalectwa i koloru skóry orientację seksualną da się zmienić? Ale wiesz co? Nawet ten argument jest szyty grubymi nićmi, bo można zmienić wyznanie i każdy ma do tego zaplute prawo. I tylko dlatego grzecznie was wyproszę, zamiast wyrzucić cię na zakłamany, ewangeliczny pysk.
Jeśli kogoś kochasz, to jeszcze nie znaczy, że Bóg ma w swoich planach, żebyście byli razem.
Zrozumiałam wtedy, dlaczego nie płaczesz, chociaż bardzo boli: czasami o bólu trzeba milczeć, bo nie da się go wypowiedzieć.
Wiem, że to po prostu choroba, i w razie zawału czy złamanej kostki bez skrupułów poddałbym się leczeniu – więc czemu mam się wstydzić?
Ponieważ to kolejny z wielu dowodów, że jestem do niczego.
Nigdy nie chciało jej się wierzyć, że można to zobaczyć, ale oto właśnie na jej oczach pękało ludzkie serce. Widok ten przypominał wyburzanie wieżowca, który zapadał się w siebie, piętro po piętrze, aż nie pozostało nic, tylko wspomnienie zawisłe w powietrzu.
Jeśli ktoś stawia warunki, to nie miłość.
W świecie pełnym ludzi człowiek może czuć się ogromnie samotny.
Miłość to nie jest ta jedna chwila, kiedy dziewczyna patrzy chłopcu w oczy i czuje, że ziemia usuwa jej się spod nóg, a w jego duszy dostrzega to wszystko, za czym tęskni jej własna. Miłość przychodzi powoli, nigdy nie myląc drogi, a składają się na nią, w równych proporcjach, szacunek i wzajemnie wsparcie.
Nie znamy ludzi tak, jak nam się wydaje – łącznie z samymi sobą. Nie wierzę, że człowiek budzi się rano i stwierdza, że jest homo. Ale wierzę, że budzi się rano i stwierdza, że nie może bez kogoś żyć.
Czasami łatwiej wygadać się przed nieznajomym. Problem w tym, że gdy raz wywrócisz przed kimś serce na nitce, ta osoba traci anonimowość.
Akcja powoduje reakcję, o równej sile i przeciwnym zwrocie.
Nie zrozum mnie źle: wciąż jestem wściekle zazdrosna o te dziewięć lat, bo ich nie odzyskam, choćby nie wiem co. Ale gdybyś nie spędziła ich z Maxem, może nie byłabyś teraz ze mną.





