Cytaty
(…) optymiści, choć zawsze spodziewają się więcej dobra niż to, które ich spotyka, nie okupują zawiedzionych nadziei odpowiednio głęboką depresją. Zapominają wkrótce o niepowodzeniu i znów ufnie patrzą w przyszłość.
s. 150
Życzliwość dla wszystkich, ale nie przyjaźń dla wszystkich, jest zaletą prawdziwego mężczyzny.
s. 329
Próżność, gdy uderzy do słabej głowy, może okazać się zgubną.
s. 70
To takie szczęście, jeżeli dobrzy ludzie na się dobiorą, a przeważnie tak bywa.
s. 179
(…) tylko ubóstwo sprawia, że staropanieństwo wywołuje wzgardę.
s. 91
Nie jestem mówcą, panno Emmo (…). Gdybym mniej panią kochał, potrafiłbym może więcej o tym mówić. Ale pani wie, jaki jestem. Nie usłyszy pani ode mnie nic oprócz prawdy. Krytykowałem panią, prawiłem jej kazania, a pani znosiła to tak, jak nie zniosłaby tego żadna kobieta w Anglii. Niechże więc pani zniesie prawdę, którą jej teraz powiem, najdroższa Emmo, równie dobrze, jak ją pani dotychczas znosiła. Sposób, w jaki zostanie wyrażona, nie będzie za mną przemawiał, zaiste. Bóg widzi, że byłem zbyt nieśmiałym wielbicielem. Ale pani mnie zrozumie. Tak, pani widzi, rozumie moje uczucia i jeżeli to możliwe, będzie mi pani wzajemna. Teraz pragnę tylko usłyszeć, raz jeden usłyszeć pani głos.
s. 443
Są tacy ludzie, że im więcej się dla nich robi, tym mniej sami dla siebie uczynią.
s. 97
Młodość i pogoda poranku pozostają w szczęśliwej analogii i działają z jednakową siłą, jeżeli więc troska nie jest tak dojmująca, by nie pozwoliła oczu zmrużyć, można być pewnym, że otworzywszy się następnego dnia, ujrzą złagodzony smutek i promień nadziei.
s. 144
Zastał ją wzburzoną i przybitą – Frank Churchill to zbrodniarz! Usłyszał z jej ust zapewnienie, że go nigdy nie kochała – charakter Franka Churchilla przestał być beznadziejny. Teraz Emma jest już jego Emmą, dała mu na to rękę i słowo, gdy razem wracali do domu; gdyby był zdolny poświęcić w tej chwili choć jedną myśl Frankowi Churchilowi, tenże wydałby mu się zapewne bardzo miłym chłopcem.
s. 446
Umysł taki jak jej, raz powziąwszy podejrzenie, czyni szybkie postępy, pojęła więc i zgłębiła od razu całą prawdę. Dlaczego jest o tyle gorzej, że Harriet zakochała się w panu Knightleyu niż we Franku Churchillu? Dlaczego ból, jaki odczuła, wzmógł się tak strasznie, odkąd usłyszała, że Harriet ma pewne nadzieje na wzajemność? Nagle z szybkością strzały przeszyła Emmę myśl, że pan Knightley nie powinien się żenić z nikim, tylko z nią!
s. 420
Rzadko, bardzo rzadko w wyjaśnieniach pomiędzy ludźmi wyłania się całkowita prawda, rzadko zdarza się, by coś nie było choć trochę zatajone lub mylnie zrozumiane (…).
s. 444
Nie ma nic bardziej pełnego uroku niż tkliwość serca. (…) Tego nie można z niczym porównać. Serce gorące i tkliwe w połączeniu ze szczerym, serdecznym sposobem bycia bardziej potrafią zjednać wszystkich niż najświatlejszy umysł na świecie, jestem o tym najgłębiej przekonana.
s. 276
Natura ludzka jest tak przychylna tym, którzy znajdują się w niecodziennych sytuacjach, że o młodej osobie, obojętnie czy wychodzi za mąż, czy umiera, na pewno ludzie będą mówić dobrze.
s. 186
Skrytość to postawa bezpieczna, ale nie pociągająca. Nie sposób pokochać osoby skrytej.
s. 209
– (…) Listy rzadko bywają obojętne, są zazwyczaj po prostu utrapieniem
– Mówi pan o listach w interesach, moje listy pochodzą od przyjaciół.
– Byłem zawsze zdania, że te są jeszcze gorsze – odrzekł ze spokojem – Interesy mogą przynieść zyski, ale przyjaźń prawie nigdy ich nie daje.
s. 302
Nie kierują mną żadne pobudki, które zazwyczaj skłaniaj kobiety do małżeństwa. Gdybym się zakochała, a, to co innego, ale nigdy jeszcze się nie zakochałam, nie leży to w mojej naturze i zdaje się, że nigdy się chyba nie zakocham. A wyjść za mąż bez miłości byłoby w mojej sytuacji kompletnym głupstwem. Nie szukam majątku, nie szukam celu w życiu, nie pragnę wielkiej pozycji, niewiele kobiet czuje się tak dalece panią mężowskiego domu, jak ja – Hartfield; nigdy też nigdzie nie byłabym tak kochana i szanowana; tu, w oczach mojego ojca, jestem zawsze pierwsza i mam zawsze rację.
s. 90
(…) nowe osiągnięcie zawsze przewyższa poniesioną stratę.
s. 186
Słowo daję, Emmo, kiedy słyszę, jak pani pomiata rozumem, którym pani sama jest obdarzona, gotów jestem niemal dać się przekonać. Lepiej być całkowicie pozbawionym rozumu, niż robić z niego tak zły użytek, jak pani to czyni.
s. 69
Jedna połowa ludzi na świecie nie potrafi zrozumieć, dlaczego drugiej połowie coś sprawia przyjemność.
s. 87
Kobieta nie może poślubić mężczyzny tylko dlatego, że ten się jej oświadczył, albo dlatego, że ją kocha i potrafi napisać znośny list.
s. 59
Niech go pani zaprosi na obiad, panno Emmo, wybierze mu najlepszy kawałek ryby i kurczęcia, ale wybór żony pozostawi jemu. Proszę mi wierzyć, mężczyzna dwudzistosześcio- czy też dwudziestosiedmioletni potrafi sam dać sobie radę.
s. 14
(…) głupstwa przestają być głupstwami, jeżeli czynią je ludzie rozsądni, w sposób jawny. Zły uczynek jest zawsze złym uczynkiem, ale szaleństwo nie zawsze jest szaleństwem. Wszystko zależy od charakteru tych, którzy je popełniają.
s. 218
– (…) Jest tylko jedna mężatka na świecie, której pozwoliłbym zapraszać do Donwell wszystkich gości, jakich uzna za stosowne, a tą jedyną jest…
– Pani Weston jak sądzę – przerwała mu pani Elton.
– Nie, pani Knightley… a dopóki jej nie ma, sam zajmę się tą sprawą.
s. 365
(…) bez względu na karę, jaką pociąga za sobą zły postępek, jest on nie mniej przeto złym postępkiem. Cierpienie nie zmazuje winy.
s. 431
Ze wszystkich okropnych rzeczy w życiu najokropniejsze jest pożegnanie.
s. 266
Jest pewna rzecz, którą mężczyzna może zawsze uczynić, jeżeli chce, a mianowicie: spełnić obowiązek, i to nie używająć krętactw i podstępów, ale siły i stanowczości.
s. 152
(…) kiedy piękną kobietę ogarnia obłęd, nie pozostaje jej nic innego jak tylko umrzeć; a kiedy zaczyna stawać się przykra dla otoczenia, jest to również wyjście godne polecenia, zaciera bowiem wszelkie ujemne sądy.
s. 398
Choć [pan Woodhouse] oponował stale przeciw każdemu kojarzonemu małżeństwu, nie obawiał się nigdy z góry, że może zostać zawarte; nie sądził, zda się, nigdy tak źle o władzach umysłowych dwojga ludzi, póki nie złożyli nieodpartych tego dowodów.
s. 199
Ale człowiek nigdy nie wyrobi sobie o nikim właściwego pojęcia. Stwarza sobie jakiś obraz i jest kontent.
s. 180
Bardzo ładny portret – powiedział pan Woodhouse. – I tak ładnie wykończony, jak wszystkie twoje prace, moja droga. Nie znam nikogo, kto by tak dobrze rysował jak ty. Jedno tylko niezupełnie mi się podoba: to, że panna Smith siedzi na dworze w takim lekkim szalu na ramionach, aż lęk bierze, że się biedaczka zaziębi.
s. 51
(…) jeżeli sprawy układają się niepomyślnie w jednym miesiącu, w następnym wszystko się poprawi.
s. 318
To już wszystkie cytaty.
31 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



