Zbigniew Herbert

Cytaty

  1. a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze

    ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

  2. golę się w łazience

    otwieram drzwi

    inkasent wręcza mi rachunek za gaz i elektryczność

    nie mam pieniędzy wracam do

    łazienki

    rozmyślając

    nad liczbą 63,50

    podnoszę oczy i wtedy widzę w lustrze

    twarz moją tak realnie że budzę się z krzykiem

  3. powtarzaj stare zaklęcia ludzkości, bajki i legendy

    bo tak zdobędziesz dobro, którego nie zdobędziesz

  4. idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek

    do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda

    obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

  5. pozostało mu niewiele

    właściwie tylko

    wybór pozycji

    w której chce umrzeć

    wybór gestu

    wybór ostatniego słowa

    dlatego nie kładzie się

    do łóżka

    aby uniknąć

    uduszenia we śnie

    chciałby do końca

    stać na wysokości sytuacji

    los patrzy mu w oczy

    w miejsce gdzie była jego głowa

  6. strzeż się jednak dumy niepotrzebnej

    oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz

    powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych

    strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne

    ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy

  7. Na pierwszej stronie

    meldunki o zabiciu 120 żołnierzy

    wojna trwa długo

    można się przyzwyczaić

  8. Ulubioną zabawą

    Pana Cogito

    jest gra Kropotkin

    ma wiele zalet

    gra Kropotkin

    wyzwala wyobraźnię historyczną

    poczucie solidarności

    odbywa się na wolnym powietrzu

    obfituje w dramatyczne epizody

    jej reguły są szlachetne

    despotyzm zawsze przegrywa

  9. kłopot polega na tym

    że krzyk wymyka się formie

    jest uboższy od głosu

    który wznosi się

    i opada

  10. Pora spadania jabłek jeszcze liście się bronią

    rankiem mgły coraz cięższe łysieje powietrze

    ostatnie ziarna miodu pierwsza czerwień klonów

    zabity lis na polu rozstrzelana przestrzeń

  11. dziadek już tylko oswojony a laską przyciskał do boku

    srebrną szpadę i nie kochaną babkę która była tak uprzejma

    że przybrała dla niego twarz pierwszej miłości

  12. należy zgodzić się

    pochylić łagodnie głowę

    nie załamywać rąk

    posługiwać się cierpieniem w miarę łagodnie

    jak protezą

    bez fałszywego wstydu

    ale także bez pychy