Pora spadania jabłek jeszcze liście się bronią rankiem mgły coraz cięższe łysieje powietrze ostatnie ziarna… — Zbigniew Herbert
Pora spadania jabłek jeszcze liście się bronią
rankiem mgły coraz cięższe łysieje powietrze
ostatnie ziarna miodu pierwsza czerwień klonów
zabity lis na polu rozstrzelana przestrzeń
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
władzę sprawował najlepiej
to znaczy nie sprawował jej wcale
nie udało się nakłonić go do
trwałych związków miłosnych
z drogą żoną moją Caesonią
więc nie powstała niestety linia cesarzy - centaurów
dlatego Rzym runął
Kto pisał nasze twarze na pewno ospa
kaligraficznym piórem znacząc swoje „o”
lecz po kim mam podwójny podbródek
po jakim żarłoku gdy cała moja dusza
wzdychała do ascezy
magia i gnoza
kwitnie jak nigdy
sztuczne raje
sztuczne piekła
sprzedawane są na rogu ulicy

