Nazwać zło po imieniu to żadna sztuka. Sztuka (oraz chrześcijaństwo) zaczyna się, gdy uśmiecham się tam… — Szymon Hołownia
Nazwać zło po imieniu to żadna sztuka. Sztuka (oraz chrześcijaństwo) zaczyna się, gdy uśmiecham się tam, gdzie plują, daję tam, gdzie zabierają. Gdy widzę, że nie mają, nie lecę pod dom miliardera z transparentem, by domagać się, żeby oddał miliony. Nie, najpierw sam robię rachunek sumienia, by przekonać się, że dla biedaka, w którego obronie pyskuję właśnie całemu światu, to ja jestem tym miliarderem. A mój uśmiech i dycha znaczy dlań tyle, co dla mnie miliony.
s. 216Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
Hospicjum to trudny temat. Bo o wiele trudniej namówić ludzi do wsparcia odchodzących staruszków, których czasem mamy u siebie tylko przez tydzień, niż rozkosznych dzieciaków. A przecież to tak naprawdę ta sama historia. To dzieci w Kasisi nauczyły mnie, że nie ma czegoś takiego jak umieranie, że do ostatniej chwili życia jest życie, a nie jakaś szczątkowa, przejściowa jego forma.
s. 64
Bo czy to jest normalne, że 85 najbogatszych obywateli naszej planety zgromadziło tyle pieniędzy ile 3,5 miliarda najbiedniejszych?
s. 8
O temacie przemocy seksualnej jest w Zambii głośno. Przestrzegają przed nią gazety, piętnują uliczne plakaty, organizuje się w tej sprawie konferencje i warsztaty. To w miastach. Na prowincji, gdzie kontrola instytucjonalna i społeczna jest dużo mniejsza – rzeczy straszne mają miejsce i nigdy nie wychodzą na światło dzienne.
s. 99

