Nazwać zło po imieniu to żadna sztuka. Sztuka (oraz chrześcijaństwo) zaczyna się, gdy uśmiecham się tam… — Szymon Hołownia

Nazwać zło po imieniu to żadna sztuka. Sztuka (oraz chrześcijaństwo) zaczyna się, gdy uśmiecham się tam, gdzie plują, daję tam, gdzie zabierają. Gdy widzę, że nie mają, nie lecę pod dom miliardera z transparentem, by domagać się, żeby oddał miliony. Nie, najpierw sam robię rachunek sumienia, by przekonać się, że dla biedaka, w którego obronie pyskuję właśnie całemu światu, to ja jestem tym miliarderem. A mój uśmiech i dycha znaczy dlań tyle, co dla mnie miliony.

s. 216Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0