Cytaty
Do jakiego stopnia jednak nasze marzenia mogą zostać zmanipulowane? Zdajemy sobie sprawę z tego, że w ciągu ostatnich dekad żyjemy w kulturze promującej sławę, pieniądze i władzę. Wielu z nas pozwoliło sobie wmówić, że są to wartości godne wszelkich poświęceń. Niewielu zorientowało się, że ludzie, którzy nami manipulują – wpędzając nas w pułapkę bez wyjścia – pozostają zwykle anonimowi. Sami manipulatorzy bowiem zdają sobie doskonale sprawę z tego, że najbardziej efektownym sposobem sprawowania władzy jest rządzenie z ukrycia – niezauważalne dla manipulowanych do czasu, kiedy jest już zbyt późno, a sami zainteresowani znajdują się w sytuacji bez wyjścia.
Wybrańcy rozmawiają tylko z Wybrańcami. Że od czasu do czasu spotykają się, żeby zjeść i napić się w swoim gronie, a jednocześnie rozbudzić w innych iluzoryczne przekonanie, że do wielkiego świat może wstąpić każdy, kto ma dosyć odwagi, żeby dążyć do celu. Spotykają się, żeby zapobiegać wojnom, na których mogą stracić i żeby rozbudzać konflikty między państwami i korporacjami, jeżeli da im to więcej władzy i pieniędzy. Spotykają się, żeby udawać, że są szczęśliwi, chociaż w rzeczywistości są niewolnikami własnego sukcesu. Żeby stale walczyć o wpływy i bogactwo, chociaż te przekraczają już wszelkie wyobrażenia. Bo w swej próżności Superklasa ściga się z samą sobą o to, kto zajmie najwyższy szczyt.
Kto zmienia świat? Superklasa. Czyli ci, którzy nim kręcą. Którzy kształtują zachowania, emocje i umysły rzeszy ludzi na tej planecie.
Z drogi prowadzącej do władzy nie ma odwrotu. Na zawsze pozostanie niewolnikiem własnego wyboru. A gdyby musiał kiedyś rzeczywiście porzucić dotychczasowe życie, wpadnie w głęboką depresję.
Wbrew temu, co powszechnie się sądzi, władza absolutna oznacza absolutne zniewolenie. Kiedy się zajdzie tak daleko, człowiek nie może już przestać. Ciągle widzi przed sobą szczyty do zdobycia. Stale pojawiają się nowi konkurenci i trzeba ich albo pozyskać, albo wyeliminować.
Popularność, która przy odrobinie szczęścia stanie się Sławą, która z kolei przy odrobinie szczęścia stanie się Władzą. To ostatnie, magiczne słowo posiada moc przeobrażenia zwykłego człowieka w niedostępny symbol, w półboga nawykłego do tego, że każdy jego kaprys zostaje spełniony, a jego limuzynę z przyciemnianymi szybami albo sportowy kabriolet odprowadzają zawistne spojrzenia gawiedzi. Półboga, który już zdobył wszystkie szczyty i dla którego nic już nie jest niemożliwe.
Ci, którzy zdobyli już wszystko, zbili takie fortuny, że starczy tego na kilka przyszłych pokoleń, ale jednocześnie utracili wpływy i zbyt późno zdali sobie sprawę, że władza jest ważniejsza od pieniędzy.
Miej odwagę powiedzieć władcy „nie”, nawet jeśli wiele wówczas ryzykujesz.
Przeszedłem każdy kilometr tej drogi, aby odkrywać to, co już wiedziałem, co wie każdy z nas, z czym jednak trudno się pogodzić. Cóż bowiem trudniejszego dla człowieka, Panie, niż odkryć, że może posiąść władzę?
Aby zapanować nad człowiekiem, trzeba sprawić, by zaczął się bać.
Lud podąża za tymi, którzy mają władzę, a władzę skłonni są oddać w ręce kogokolwiek.
Religie państwowe nie stawiają już fundamentalnych pytań o ludzką tożsamość czy sens życia. Zamiast tego skoncentrowały się wyłącznie na dogmatach i przepisach, służących wpasowaniu się w istniejący ład społeczny i polityczny. Dlatego ci, którzy szukają autentycznej duchowości, podążają w innych kierunkach, a to bez najmniejszej wątpliwości oznacza powrót do przeszłości i do kultów pierwotnych, wciąż jeszcze nie skażonych przez struktury władzy.







