Cytaty
Stefan wie, że ręka, która rozdaje prezenty i razy, zawsze do kogoś należy.
s. 65
– Władza wszystko tłumaczy. Tak brzmi moje pierwsze i ostatnie prawo, jedyne jakie uznaję.
s. 762
– Władza w ręce ludu? – zapytał z drwiącym uśmieszkiem Bayaz. – Lud jej nie chce. Lud jej nie rozumie. Zresztą, co by z nią zrobił, do diabła, gdyby już ją uzyskał? Ludzie są jak dzieci... Nie, ludzie są dziećmi. Potrzebują kogoś, kto im powie, co mają robić.
s. 724
Barcz uważał, że w danym wypadku, jak we wszystkich innych, nie zawadzi długie czekanie… Ono lepiej niż wszystko inne umie sprawić, że prośby płowieją, gniew zastyga, niecierpliwość opada, a wyrzut głuchnie…
s. 358
Każdy władca przysparza sobie wrogów. Pani nie jest wyjątkiem. Synowie białej róży są wszędzie. Jeśli kierować by się głosem serca, należałoby poprzeć buntowników. Walczą o wszystko, co ludzie podobno szanują: wolność, niezależność, prawdę, prawo… Wszystko subiektywne złudzenia, wszelkie nieśmiertelne slogany. W tym przedstawieniu jesteśmy sługami czarnego charakteru. Przyznajemy, że też podlegamy złudzeniu, ale zaprzeczamy jego istocie.
– Mężczyźni na ogół nie lubią potężnych kobiet.
Każda władza, nawet najbardziej despotyczna, utrzymuje się przy rządach w warunkach chwiejnej równowagi, i dlatego nieustannie musi dowodzić konieczności istnienia własnego aparatu przemocy, a zatem musi mieć coś, co tę przemoc usprawiedliwi. Wola pisania rzeczy kłopotliwych dla ukonstytuowanej władzy jest jednym z elementów niezbędnych do utrzymania tej równowagi.
Aby przeżyć i zdobyć należytą pozycję w świecie pełnym konfliktów, musimy nauczyć się radzić sobie z nimi, a umiejętność negocjowania jest jednym ze składników takiej zaradności. Negocjacje, tak jak i konflikty, ze szczególnym natężeniem pojawiają się w życiu gospodarczym i politycznym, a więc tam, gdzie chodzi o dwie największe ludzkie namiętności: o pieniądze i o władzę.
s. 17
Demokracja nie oznacza jedynie prawa jednostki do swobodnego rozwoju, ale również konstytucyjne ograniczenie jej udziału we władzy. „Wolność silnych” musi być ograniczana, co nie jest jednak, o ile nie mamy do czynienia z anarchizmem, równoznaczne z pozbawieniem ich władzy.
Władza jest prawomocna w takim stopniu, w jakim uznaje zasadę autonomii – innymi słowy broni się o tyle, o ile może podać uzasadnione powody, dla których współpraca z nią przyczynia się do wzrostu autonomii, teraz lub w przyszłości.
Największym z sekretów wojny, duchem jej tragedii, było prawo jednego człowieka do posyłania innego człowieka na śmierć.
Władza nad światem zawsze spoczywa w rękach ludzi ograniczonych, za to z niezachwianym poczuciem własnej słuszności.
















