Cytaty
Niektórzy politycy myślą o wysokim stanowisku tak, jak marynarz o morzu: że to wielka przygoda, nieprzewidywalna i ekscytująca. Widzą w nim drogę do swojego przeznaczenia. Ja widzę w nim coś, w czym prawdopodobnie utoną.
Siła nie czyni nikogo zdolnym do władania; czyni go zdolnym do służby.
Im więcej dajesz królowi, tym więcej od ciebie żąda. Kroczymy po moście z lodu, mając po obu stronach przepaść. Wystarczająco trudno jest zadowolić jednego króla. Zadowolić dwóch jest niemal niemożliwe.
s. 114
Każde pismo, każde odezwanie się władzy w demokratyzującej się Polsce było w gruncie rzeczy dla adresata obraźliwe. Toteż na sam widok koperty urzędowej i zawartego w niej świstka wystukanego na maszynie niedbałą ręką, człowieka chwytało coś za gardło.
s. 658
Przemoc i jej groźba, na których opiera się wszelka władza, stanowią o najprostszej, najbardziej podstawowej materii świata.
s. 448
Królowie Słonecji pragnęli uszczęśliwiać swój naród, nie pytając go wcale o zgodę. Nie ma nic gorszego nad uszczęśliwianie ludzi wbrew ich woli…
– Dobranoc, mój drogi – odparł Baltazar. – Pamiętaj, że przed powzięciem jakiejkolwiek ważnej decyzji należy się przespać.
Świat byłby znacznie szczęśliwszy, gdyby różni władcy kierowali się tą zasadą.
Kto potrafi okiełznać upływające minuty jest panem świata.
Tylko pospólstwo odczuwa ciężar rzymskiego jarzma. Bogacze, z których wielu jest poborcami podatków dla Tyberiusza, zatrzymując dla siebie czwartą część wpływów, bardzo są zadowoleni z istniejącego stanu rzeczy. Rozumie się, że ci spasieni kupcy i lichwiarze publicznie wielkim głosem rozpaczają nad straconym królestwem, ale w rzeczywistości byliby wściekli, gdyby naprawdę doszło do buntu. Przekonasz się, że ojcowie miasta żyją w najlepszej zgodzie z prokuratorem, chociaż udają, że z nim wojują.
s. 68
W końcu w życiu jest tak, że nie zawsze właściwe jest to, co właściwe, tylko to, co jest właściwe według tego, kto decyduje.
Taka sława, taki masowy odbiór – wielka władza. Tak! Ja cesarzem, oni moim cesarstwem, moimi poddanymi. Rządzę ich duszami, ich uczuciami. Ma rację, pomyślałem. Daniel O. był potężnym władcą. Jako Azja, Kmicic, Borowiecki rządził milionami. Rządził moją rodziną. Odebrał mi żonę (...).
Lepiej rządzić w piekle, niż służyć w niebie.
s. 73




















