Cytaty
Ty nie musisz się niczym martwić, bo ktoś dokona za ciebie wszelkich delikatnych transakcji. Tu nie mam żadnych wątpliwości, księżniczko. Szczególnie co do niezbędnej w tym wypadku lojalności tej osoby. Nawiasem mówiąc, jest to lojalność najemnika, co wcale jej nie dyskwalifikuje, może nawet przez to jest bardziej godna zaufania. Nie dowierzam ludziom lojalnym bezinteresownie.
Co to jest wierność? Poczucie, że posiadam na zawsze czyjeś ciało i duszę?
Pozostanę tu przy tobie (…). A gdy pójdziesz spać, ułożę się do snu u drzwi twojego pokoju. A kiedy odjedziesz, podążę twoim śladem. Aż powiesz mi: Zostaw mnie!, a wtedy odejdę. Ale do końca moich dni nie przestanę cię kochać.
Jeżeli już mam być komuś lub czemuś wierna, to przede wszystkim sobie samej.
Wydmy zmieniają swój kształt na wietrze, jednak pustynia zawsze pozostaje taka sama. I tak będzie z naszą Miłością.
Wierność za wierność.
Lojalność to towar, który szybko się psuje.
– Dlaczego do tej pory nie odsunąłeś Lucyfera od władzy? Bez ciebie zginąłby w tydzień.
Asmodeusz uśmiechnął się lekko.
– W trzy dni – powiedział.
Archanioł nie zrozumiał. Popatrzył na demona pytająco.
– Ja bym dał mu trzy dni – wyjaśnił Zgniły Chłopiec. – Potem poleciałby na pysk. Jest romantykiem, porywczym nadwrażliwcem i niezłym żołnierzem, ale masz rację, polityk z niego żaden. A ty, czemu służysz interesom Gabriela?
Razjel potarł palcem podbródek.
– Służę interesom Królestwa. Jestem lojalny wobec Gabriela, bo darzę go szacunkiem, przyjaźnią i pewnym podziwem. Uznaję jego wyższość, Asmodeuszu. Nie ma nikogo, kto lepiej podołałby obowiązkom regenta. Sam to przyznałeś.
– Wciąż przyznaję. A gdyby stracił umiejętności, gdyby zaczął popełniać fatalne błędy i działać na szkodę Królestwa? Co wtedy? Starałbyś się go usunąć?
Pan Tajemnic głęboko zamyślony wpatrywał się w płótno Asmodeusza.
– Nie wiem – rzekł wreszcie. – Zadajesz ciężkie pytania. Prawdopodobnie tak, choć mam nadzieję, ze nigdy nie dojdzie do takiej sytuacji.
– Nawet gdybyś musiał go zabić?
Razjel potrząsnął głową.
– Nie odpowiem ci. Nie mam pojęcia jakbym postąpił, Asmodeuszu.
Demon zmrużył oczy.
– Honor – powiedział. – Lojalność. Obowiązek. Wy, skrzydlaci, lubujecie się w dylematach moralnych, ale nie wiecie, jak się posługiwać prostymi terminami. Widzisz, Lampka jest moim przyjacielem. Jedynym. Nie dbam, czy mi wierzysz, czy nie, bo prawda i tak pozostaje prawdą. Nie obchodzi mnie Głębia. Obchodzą mnie jednostki, a Lampka jest jednostką, na której mi zależy. Zrozumiałeś?
– Tak – powiedział Razjel. – Twoja filozofia upraszcza życie.
Asmodeusz wzruszył ramionami.
– Sprawdza się.
– Z punktu widzenia demona, z pewnością.
Wierność cenna jest tylko w takiej kobiecie, którą ona coś kosztuje.
s. 14
Nieumiarkowana zazdrość rozpala miłość, ta zaś od nowa wierność.
Bagaż ochraniał swojego właściciela. Trudno byłoby opisać jego stosunek do reszty stworzenia, zacząć jednak można od określenia „piekielna złośliwość”, a potem posuwać się dalej.
Wierność jest dla życia uczuciowego tym, czym stabilizacja dla życia intelektu – mianowicie przyznaniem się do niepowodzenia. Wierność? Muszę ją kiedyś poddać analizie. Mieści się w niej namiętność posiadania. Mieści się w niej wiele rzeczy, które byśmy chętnie odrzucili, gdybyśmy się nie obawiali, że je podniosą inni.
s. 106




















