Cytaty
Chcemy wiedzieć, dokąd zaszły nasze ukochane maluszki, nasze wróbelki. Czyż nie posyłaliśmy ich na lekcje fortepianu i nie nauczyliśmy grać w baseball? Czy nie czytaliśmy z nimi książeczek i nie pomagaliśmy kolorować rysunków? Jak śmieli podnieść oczy i zacząć zadawać te brutalne i głupie pytania? Jak śmieli zapragnąć więcej, niż chcemy im dać?
To, co rodzina mówi i jak się zachowuje, kiedy jest za zamkniętymi drzwiami swojego domu, i co mówi i jak się zachowuje, kiedy stoi na trawniku, a drzwi są otwarte... to dwie bardzo różne sprawy.
Dzieci... wysypały się ze mnie jak ziarna z makówki.
Kiedy rodziła kolejne dzieci, za każdym razem zastanawiała się, czy starczy jej miłości, rozumiała bowiem miłość jako zapas energii, którą obdarza się innych. Ten zapas był ograniczony i trzeba go było dzielić na coraz mniejsze części, i jeszcze trochę zostawić dla siebie.
Kij, na którym twoi przodkowie rozpinali swój namiot, był osią świata, jego środkiem. Tam, gdzie rozbijesz swój namiot, tam będzie twoje królestwo.
Dom jest tam, gdzie chcą, żebyś został dłużej.
X: Dzwony weselne – Jak ugotować żabę – Zjazd rodzinny – „Radzę, żebyś to przeczytał” · s. 293
Pod co najmniej jednym względem nasze życie naprawdę jest jak film. Główną obsadę tworzą rodzina i przyjaciele. Role drugoplanowe grają sąsiedzi, współpracownicy, [...]. Są też aktorzy epizodyczni [...]. Do tego dochodzą tysiące statystów – ludzie, którzy przemykają przez świat każdego z nas jak woda przez sito, raz zobaczeni i zapomniani.
I: Piąta osoba dramatu – Góra Czaszki – Jezioro Spokoju · s. 9
[...] dom jest miejscem, gdzie jeśli musisz wejść, muszą cię tam przyjąć.
Dobrane małżeństwo
„Dwie najlepsze rzeczy w życiu to ciepły croissant i szybki powrót do domu”.
Wielki kierowca
Wyobrażali sobie, co zdarza się często w przypadku ojców i synów, że ich zachowania i bardzo odmienne style myślenia nie zmienią się nigdy, dzięki czemu ich wzajemny stosunek na zawsze pozostanie taki sam... i dzieciństwo będzie trwać wiecznie.
Polaroidowy pies · Rozdział drugi · s. 638
Dom jest takim miejscem, do którego zawsze zostaniesz wpuszczony, kiedy zapukasz do drzwi.
Tyle relacji między dziećmi a rodzicami, co rodziców mających dzieci.
Epilog · s. 231















