Cytaty
[...] pierwsze szkice dotyczą samego wątku; jeśli ma jakieś przesłanie, to pojawi się później i w naturalny sposób wyniknie z opowiadania.
Działamy, bo uważamy, że ocalimy cholerny świat i w sześciu przypadkach na dziesięć nadeptujemy na grabie leżące w trawie, trzonek się podnosi i łup między oczy.
Czas idzie naprzód. Jeśli będziesz cicho, usłyszysz jego miarowe człapanie.
[...] czasem spoglądasz w dół, kiedy stoisz gdzieś wysoko, albo patrzysz w otwór broni i widzisz, że jej wylot zmienia się w oko. Oko, które na ciebie patrzy, tylko i wyłącznie na ciebie. W takich chwilach nie ma sensu się zastanawiać czy analizować ten neurotyczny pociąg; najlepiej od razu cofnąć się od przepaści, schować broń do kabury, [...]. Czasami ucieczka jest najwłaściwszym rozwiązaniem.
Kwadrans po kłopocie, za minuta katastrofa, [...].
W życiu zmiany zachodzą powoli. Zachodzą tak, jak mój najmłodszy siostrzeniec oddycha w najgłębszym śnie; czasami muszę mu położyć rękę na piersi, żeby się przekonać, że żyje.
[...] to, co się dziedziczy, jest najmocniejszym łańcuchem ze wszystkich, prawda? To, co jedno pokolenie przekazuje drugiemu, dobre wiadomości tu, złe ówdzie, a gdzieniegdzie kompletna katastrofa.
Śmieszne, jak czasami blisko jest przeszłość. Wydaje się, że wystarczy wyciągnąć rękę, żeby jej dotknąć. Tylko...
Tylko kto by chciał?
Chciałbym wiedzieć jedno: dlaczego nigdy nie ma się serii dobrych dni, w których nie przydarza ci się nic złego. Z mojego doświadczenia wynika, że najgorsze gówno czeka spokojnie na dzień, w którym zwala się na ciebie w ilościach hurtowych.
Trzeba się rozprawić z własnymi wątpliwościami, bo wiesz, że nie zawsze będzie się palić światło.
Tacy są mężczyźni, [...]. Jak cię przepraszają, to od razu masz paść z zachwytu, bo to załatwia wszystko. Nieważne, że wybili okno, rozbili motorówkę albo przegrali w pokera pieniądze na szkołę dla dziecka. Mówią: no co, przecież przeprosiłem, od razu musisz podnosić taki raban?
Zaczynamy wierzyć, że skoro do tej pory nic się nam nie stało, to się i nie stanie. Właśnie w ten sposób policjanci i treserzy lwów pakują się w kłopoty.
Miał [...] masę pytań i naiwną wiarę w to, że tylko dlatego, iż jego zdaniem potrzebuje odpowiedzi, te odpowiedzi się pojawią.
W życiu są chwile, które nic nie znaczą, i takie, co znaczą dużo, i jeszcze parę, tak z dziesięć, kiedy wszystko wisi na włosku.
[...] jak durni i niewdzięczni bywają na ogół ludzie, jak szybko tępi się ich wrażliwość, wskutek czego cud zmienia się w zwyczajność.
[...] człowiek ma naprawdę zdumiewającą zdolność przywykania do różnych rzeczy, nawet jeśli ich nie rozumie. Pojawia się kometa i pół świata zaczyna lamentować, że koniec świata, że Apokalipsa, ale gdyby ta kometa została na niebie pół roku, nikt by jej nie zauważał. Wielkie mi co.
W całym kraju szkoły są pełne gówniarzy, dla których szczytem marzeń jest zagrać w NBA. [...] Zawsze nadchodzi taki moment, kiedy większość z nas widzi sprawy z szerszej perspektywy i zdaje sobie sprawę, że los wcale ich nie chce pocałować, tylko dać pigułkę, która jest gorzka.
Ciekawość zabiła kota, satysfakcja go utuczyła.
Chcemy wiedzieć, dokąd zaszły nasze ukochane maluszki, nasze wróbelki. Czyż nie posyłaliśmy ich na lekcje fortepianu i nie nauczyliśmy grać w baseball? Czy nie czytaliśmy z nimi książeczek i nie pomagaliśmy kolorować rysunków? Jak śmieli podnieść oczy i zacząć zadawać te brutalne i głupie pytania? Jak śmieli zapragnąć więcej, niż chcemy im dać?
[...] litość jest wygodna. Prawda? Litość wynosi cię na samą górę.
Na co dzień po prostu żyliśmy dalej. Tak jak się żyje po pięknym zachodzie słońca, po spróbowaniu wspaniałego szampana, po otrzymaniu złych wieści z domu.
To, co rodzina mówi i jak się zachowuje, kiedy jest za zamkniętymi drzwiami swojego domu, i co mówi i jak się zachowuje, kiedy stoi na trawniku, a drzwi są otwarte... to dwie bardzo różne sprawy.
Nie wiem, dlaczego sukces przygnębia nas bardziej niż klęska, ale tak jest.
Są dwa rodzaje dobrze funkcjonujących w pracy alkoholików: zbyt wredni, żeby upaść, albo tak kochani, że inni chronią ich aż do granic szaleństwa.
[...] wszyscy robimy się młodsi i rozbrajający, kiedy uśmiechamy się tak naprawdę - uśmiechem, który się pojawia, gdy jesteśmy szczerze szczęśliwi, a nie tylko wtedy, gdy usiłujemy grać w jakąś głupią towarzyską grę.
Możecie to nazwać zbiegiem okoliczności, ale ja jestem gliną i nie wierzę w zbiegi okoliczności, tylko w łańcuchy wydarzeń, które robią się coraz dłuższe i słabsze, aż przerwie je pech lub zwykła ludzka podłość.
Gliny się dobrze znają na psychologii żałoby; większość nas poznała temat lepiej, niżby chciała.
Znacie powiedzenie: głupich nie sieją, sami wschodzą?
Głupich nie sieją, sami wschodzą.
To już wszystkie cytaty.
29 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



