Kiedy rodziła kolejne dzieci, za każdym razem zastanawiała się, czy starczy jej miłości, rozumiała bowiem… — Olga Tokarczuk
Kiedy rodziła kolejne dzieci, za każdym razem zastanawiała się, czy starczy jej miłości, rozumiała bowiem miłość jako zapas energii, którą obdarza się innych. Ten zapas był ograniczony i trzeba go było dzielić na coraz mniejsze części, i jeszcze trochę zostawić dla siebie.
Więcej z tej książki
[...] wiemy więcej, niż postrzegamy, [...] dodajemy nasze myśli, oczekiwania i przyzwyczajenia do tego, co widzimy, konstruując w ten sposób świat na podobieństwo naszych o nim wyobrażeń. Czy więc to, co widzimy, jest prawdziwsze?
[...] z chłodu samotności płynął dreszcz lęku. Skąd się brał? Znikąd, co znaczyło, że był cały czas, zawsze.
Kiedy zamyka się oczy do snu, dusza zwija się w ciele jak kłębek. Osamotnione, pozostawione samemu sobie ciało sprawdza, czy jeszcze istnieje.

