Cytaty
Nie ma nic gorszego niż brak rodziny.
Słabość współczesnej nuklearnej rodziny nie polega na tym, że jest ona zwariowana oraz pełna sprzeczności i dylematów (to dotyczy również komun i biur korporacji, a w istocie wszelkich grup). Słabość ta zasadza się na tym, że starcy spoza nuklearnej rodziny nie mają już do zaoferowania synowi żadnego skutecznego sposobu zerwania z rodzicami, który byłby w miarę bezbolesny dla niego samego.
s. 26
Odnieść w życiu sukces, kiedy rodzina wspiera i pomaga, to żaden powód do dumy.
s. 254
Odrobina ogłady oraz opanowania – i już życie rodzinne biegnie bez zakłóceń.
Kocham moich bliskich dla nich, a nie dla siebie.
Ale czyż każda historia rodzinna nie jest historią o duchach? Dzielenie się opowieściami o tych, co odeszli, pozwala nam zatrzymać ich przy sobie.
s. 220
Żałoba niszczy, pochłania wszystko. Jednak tylko odwiedza przyjaciół, nawet najbliższych. U rodziny pozostaje dłużej, zapewne na zawsze, ale zapewne tak powinno być.
– Pan nie jest moim tatą. Ojcem owszem, ale nie tatą. Rozumie pan?
Myron z trudem skinął głową.
– Ale… – Jeremy podniósł wzrok i wzruszył ramionami jak trzynastolatek – wcale nie musi pan zniknąć.
Rodzina więc, czyli społeczność domowa, jakkolwiek bardzo mała, jest jednak prawdziwą społecznością i jest starsza od wszelkiego państwa; winna też mieć prawa i obowiązki swoje niezależne od państwa.
Jak państwo, tak i rodzina - powiedzieliśmy już - jest prawdziwą społecznością i rządzi się swoją, to jest ojcowską władzą. Dlatego rodzina - oczywiście w zakresie wyznaczonym przez jej cel bezpośredni - na równi przynajmniej z państwem ma prawo nabywania i używania dóbr, potrzebnych jej do zachowania swej stałości i prawdziwej wolności. Na równi przynajmniej, powiedzieliśmy; albowiem prawa i obowiązki rodziny, która jest i logicznie i faktycznie wcześniejsza niż państwo, wcześniejsze są niż prawa i obowiązki państwa i bliższe natury.
A gdyby obywatele, czy rodziny, wchodzące w skład społeczności państwowej, zamiast pomocy - sprzeciw, zamiast opieki - umniejszenie praw napotkali, społeczności tej należało by raczej unikać, niż pragnąć.
Prawo wymaga, żeby ani jednostka, ani rodzina nie była pochłaniana przez państwo; jest więc rzeczą słuszną, by i jednostka i rodzina miała swobodę działania, jak długo nie zagraża dobru powszechnemu lub nie wyrządza krzywdy bliźniemu.
















