Cytaty o nadziei
326 cytatów · 193 autorów
Cytaty
Czas umierania, czas dojrzewania do śmierci. Czas rozpaczy i nadziei. Czas wolności i odpowiedzialności. Czas istnienia.
Nie szczędzimy trudu, by pisać książki, które i tak nie zmienią świata, niezależnie od tego, ile włożymy w nie talentu i wysiłku, najbardziej szalonych nadziei. Żyjemy, robimy to, co robimy, potem kładziemy się spać – to takie proste i takie zwyczajne. Niektórzy wyskakują z okna, inni się topią czy zażywają zbyt dużo pigułek; znacznie więcej spośród nas ginie w wypadkach; a większość, zdecydowana, jest powolnie trawiona przez choroby lub, jeśli ma trochę szczęścia, tylko przez czas. Na pocieszenie pozostaje jedno: godzina w tym czy w tamtym miejscu, kiedy nasze życie, na przekór wszelkim przeciwnościom i oczekiwaniom, otwiera się nagle przed nami, dając to, co zawsze istniało w naszej wyobraźni, chociaż wszyscy z wyjątkiem dzieci (a może nawet i one) zdajemy sobie sprawę z tego, że po tych godzinach nieuchronnie nadejdą następne, znacznie bardzie ponure i trudne. A jednak lubimy to miasto, cieszymy się porankiem, ponad wszystko żywimy nadzieję na więcej.
Bóg jeden wie, dlaczego tak je kochamy.
Wszystko można zabić poza tęsknotą do Królestwa, ona tkwi w kolorze naszych oczu, w każdej miłości, we wszystkim, co do głębi wzburza, co wyzwala i co łudzi.
[...] nic nie jest stracone, jeżeli ma się dosyć odwagi, aby twierdzić, że wszystko jest stracone i że trzeba zaczynać od zera [...].
Z różnych stron, 71 · s. 460
Nadzieja czyni nas niewolnikiem, rozpacz – wolnym człowiekiem.
(...) rozpacz jest wolnością, a nadzieja niewolą.
(…) sam Bóg nie mógł stworzyć dwóch gór, aby ich nie oddzielić przepaścią. Z chwilą, gdyśmy się znaleźli na szczycie góry, niekoniecznie musimy spaść w przepaść.
Nigdy nie należy być pewnym, że życie nasze dobiega już kresu, bo kiedy nam się zdaje, że los skończył pisać swą historię, to gdy odwracamy stronicę księgi naszego życia, widzimy ze zdziwieniem świeżo napisany rozdział.
Mój ogródek jest jak wiara – to podstawa rzeczy spodziewanych.
Umilkło już echo gwizdania Piotrka, a Ania wciąż stała pod wierzbą, upajając się szczęściem, które na nią spłynęło po tej koszmarnej nocy. W rogu ogrodu ujrzała ze zdziwieniem nowo rozkwitłe róże z kroplami rosy na świeżych płatkach. Śpiew ptaków rozbrzmiewający wśród konarów drzew zdawał się być w doskonałej harmonii z rozpierającym ją uczuciem szczęścia. Przyszło jej na myśl zdanie z bardzo starej, bardzo prawdziwej i bardzo mądrej księgi:
„Płacz może trwać noc całą, lecz o poranku nadejdzie radość”.
s. 232
(...) zaklinam Cię na wszystko, żebyś się nigdy niczego nie bał. To przecież forma zniewolenia. Musimy być odważni, skorzy do przygód, pełni nadziei. Wychodźmy na spotkanie życiu roztańczeni, nawet gdyby miało nam przynieść masę kłopotów, tyfus i na dokładkę bliźnięta!
s. 238
Często porównywałam go z Hindleyem, zastanawiając się, dlaczego w podobnych okolicznościach postępowanie ich było tak różne. Obaj byli czułymi mężami i obaj kochali swoje dzieci. Dlaczegóż więc nie wstąpili na jednakową drogę, dobrą albo złą? Hindley, pozornie odporniejszy, okazał się niestety człowiekiem gorszym i słabszym. Gdy jego statek wpadł na rafę, kapitan opuścił posterunek, a załoga, zamiast spieszyć z ratunkiem, straciła głowę w zamęcie, gubiąc nieszczęsny okręt. Linton, przeciwnie, okazał odwagę godną prawej i wiernej duszy. Zaufał Bogu i Bóg go pocieszył. Jeden chwycił się rozpaczy, drugi – nadziei. Każdy wybrał swój własny los i otrzymał to, na co zasłużył.
s. 185


















