Cytaty
Żeby chociaż ten deszcz przestał padać, bo ma się wrażenie, że cały świat płacze, że wiosna już nigdy nie wróci i że wszystkie radości życia przestały istnieć na zawsze!
s. 21
– Ja pochodzę z Bolingbroke, z Nowej Szkocji – pochwaliła się Izabela.
– Bolingbroke! – zawołała Ania. – To przecież ja się tam urodziłam.
– Naprawdę? To znaczy, że jesteś także „Sinonoską”.
– Mylisz się – zaprotestowała Ania. – Jak to powiedział Dan O’Connel? „Jeżeli człowiek rodzi się w stajni, to nie znaczy, że jest koniem”. Moją ojczyzną jest Wyspa Księcia Edwarda.
s. 31
Trudno przecież walczyć z tym, kto na uderzenie rapierem odpowiada ciosem topora.
s. 225
Wątpię, czy ci ludzie, których wszystkie marzenia się spełniają, są zupełnie szczęśliwi.
s. 235
Czuła się bardzo stara, dojrzała i mądra, co stanowiło najlepszy dowód, że była jeszcze bardzo młoda.
s. 176
– W twoim wieku, Izo, powinnaś być już bardziej zrównoważona.
– Zupełnie słusznie – przyznała Iza – ale równowaga zabija jednocześnie wszelką przyjemność.
s. 131
– Dzięki Bogu czyste powietrze i radość życia otrzymuje się jeszcze darmo (…).
– Śmiać się też można bez pieniędzy – wtrąciła Ania. – Dotychczas na śmiech nie ma jeszcze cennika i całe szczęście (…)
s. 121
– Przyznaję, że kocięta można topić, bo inaczej byłoby ich zbyt dużo. Ale według mnie, dużego kota zabijać się nie godzi.
– Inaczej by ciocia mówiła, gdyby ciocia widziała Mruczka dwa tygodnie temu – rzekła Stella. – Wyglądał jak diabeł.
– Wątpię, czy diabeł jest taki brzydki – rzekła ciotka Jakubina w zamyśleniu – nie mógłby tak szkodzić ludziom. Ja osobiście wyobrażam sobie diabła jako przystojnego, eleganckiego młodzieńca.
s. 120
Bylibyśmy niejako martwi, gdybyśmy już nie mieli o czym marzyć.
Maryla skinęła potakująco głową. Chociaż powiedzenie przyjaciółki, że Sloane’owie zawsze pozostaną tylko Sloane’ami, nie było zbyt jasne, to jednak Maryla doskonale zrozumiała intencję pani Małgorzaty. W każdej wsi musi istnieć taka jedna rodzina: dobrzy, uczciwi, porządni ludzie, ale Sloane’ami są i zostaną na zawsze, chociażby mówili językiem samych aniołów.
s. 17
(…) mowa jest właśnie do wyrażania myśli.
s. 147
Umilkło już echo gwizdania Piotrka, a Ania wciąż stała pod wierzbą, upajając się szczęściem, które na nią spłynęło po tej koszmarnej nocy. W rogu ogrodu ujrzała ze zdziwieniem nowo rozkwitłe róże z kroplami rosy na świeżych płatkach. Śpiew ptaków rozbrzmiewający wśród konarów drzew zdawał się być w doskonałej harmonii z rozpierającym ją uczuciem szczęścia. Przyszło jej na myśl zdanie z bardzo starej, bardzo prawdziwej i bardzo mądrej księgi:
„Płacz może trwać noc całą, lecz o poranku nadejdzie radość”.
s. 232
Purpurowy kwiat miłości przysłaniał skromne pączki przyjaźni i tłumił je odurzającą wonią.
s. 234
– Maryla kładzie Tolę do łóżka – szlochał Tadzio. – A ja płaczę, bo Tola spadła ze schodów… na głowę… do piwnicy i zdarła sobie skórę na nosie…
– Och, ale nie płacz, kochanie. Rozumiem, że ci jej żal, ale twój płacz nic nie pomoże. Jutro na pewno będzie zupełnie zdrowa. Płacz nikomu nie pomaga, Tadziu.
– Ależ ja nie dlatego płaczę, że Tola spadła ze schodów! – zawołał Tadzio przerywając potok słów Ani z jeszcze większym żalem. – Płaczę dlatego, że nie widziałem, jak spadała. Każda taka dobra zabawa musi mnie ominąć!
s. 10
To już wszystkie cytaty.
14 cytatów w kolekcji · wróć tu, gdy dodamy kolejne



