Cytaty o melancholii

26 cytatów · 23 autorzy

Cytaty

  1. Jest pewien mądry doktor – Niemiec, który niedawno podzielił melancholię na kilka różnych typów. Pierwszy nazywa melancholią wrodzoną. Rozumie przez to, że ktoś rodzi się ze smutnym usposobieniem. Drugi nazywa melancholią okolicznościową, rozumiejąc przez to, że powstaje ona wskutek jakiegoś wypadku. Na taką melancholię wszyscy czasem cierpimy, jak panu zapewne wiadomo. Trzeci typ nazywa melancholią niezbadaną. Biedaczysko chce przez to powiedzieć, że nie ma pojęcia, co, u licha, ją powoduje.

  2. Lenistwo i czystość prowadzą do melancholii.

  3. Dla romantyka krajobraz stanowi (...) pierwotne i podstawowe źródło melancholii. Jest symbolem śmierci, bezlitosnej ulotności czasu oraz życia – bo krajobraz jest wieczny, zawsze przeżyje tego, kto na niego patrzy.

  4. U osób, które na co dzień czują się trochę smutne, dobre jest to, że kiedy nadchodzą naprawdę smutne chwile, zawsze nabierają nieco otuchy. Tak jakby myślały: „Właściwie nie miałem powodu narzekać. Patrz, co się teraz dzieje”.

  5. Wydaje mi się czasem, że sam już żyję tylko z grzeczności i że jeśli pozwalam jeszcze bić memu sercu, to tylko dlatego, że bardzo lubię zwierzęta.

  6. Wystrzegajmy się katastrofistek i melancholiczek. Do jednych i drugich potrzebna jest odporność psychiczna, zdolna przenieść w inne miejsce Himalaje.

  7. Czasem nas coś boli – powiedział. – Czasem żre nas żal, czasem cierpimy – ot, zwyczajnie. Ale Lilly ma prawdziwy Weltschmerz. Nie należy tego tłumaczyć jako „zmęczenie światem”, bo to nazbyt łagodne określenie jak na jej stan. Weltschmerz to raczej „zranienie światem”, całkiem dosłownie, bo Welt znaczy świat, a Schmerz ściśle rzecz biorąc oznacza ból, prawdziwie fizyczną dolegliwość. Lilly to kliniczny przypadek zranienia światem – z dumą konkludował Frank.

  8. Każda szczęśliwa chwila mieści w sobie odrobinę smutku.

  9. Czas przyniósł mu pełną melancholii rezygnację, głębszą od zwyczajnej radości życia. Wspominał żonę z gorącą, czułą miłością i nadzieją na ów lepszy świat, dokąd, jak wierzył, odeszła po zgonie.

    s. 185

  10. Do licha, przecież przez to wszystko przeszedłem – całe lata temu. Przeżyłem swoją melancholijną młodość. I chuj mnie teraz obchodzi, co jest za mną, a co przede mną. Jestem zdrowy. Nieuleczalnie zdrowy. Nic mnie nie dręczy, niczego nie żałuję. Bez przeszłości, bez jutra. Wystarcza mi teraźniejszość. Dzień po dniu. Dzień dzisiejszy!

  11. (…) smutek, który odczuwałam, należał do przyjemnych.

  12. Nigdy nie popadałam w depresję w dni takie jak ten, zachmurzone, szare, zimne. Wtedy czułam, że natura współgra ze mną i odzwierciedla moją duszę. Lecz kiedy pokazywało się słońce, kiedy dzieci zaczynały się bawić na podwórkach i wszyscy cieszyli się piękną pogodą, ja czułam się fatalnie. Jakby mnie spotkała jakaś niesprawiedliwość, że nie uczestniczę w tym wszystkim.