Cytaty o historii

329 cytatów · 154 autorów

Cytaty

  1. Polacy zawsze uważali, że kto jak kto, ale oni jak nikt inny znają się na Rosji. Po kilkuset latach bliskiego sąsiedztwa, po trzech dokonanych przez Rosję rozbiorach Polski, po rzezi Pragi 4 listopada 1794 roku, w której zamordowani zostali prawie wszyscy mieszkańcy, po kolejnych rosyjskich pacyfikacjach kolejnych polskich powstań, po szubienicach, zesłaniach i katorgach setek tysięcy Polaków, po wielokrotnej grabieży naszego kraju – Polacy uważają, że jeśli nie potrafią zrozumieć Rosji, bo tego nikt nie potrafi, to na pewno potrafią przewidzieć Rosjan. Uważają więc po prostu, że po Rosji można się spodziewać wyłącznie najgorszego.

    s. 111

  2. Historia to polityka, tyle że widziana z dystansu. Historia to ludzie, których ożywiamy, wyciągając spod płyt grobowców. Nie, nie jestem wariatką, do której obcy mówią nocami. Oni ani nie są dla mnie obcy, ani nie są dla mnie historią. Tysiąc lat? Nie szkodzi.

    s. 7

  3. (…) w Teksasie było lepiej niż w Starych Stanach, gdzie – o ile nie było się synem właściciela plantacji – do wzięcia zostały tylko resztki z pańskiego stołu. Spisy ludności dowodzą, że klasy wyższe – Austini i Houstoni – z ochotą pozostawały obywatelami Meksyku, jeśli tylko mogły zachować ziemię. Ich potomkowie prowadzą propagandowe wojny, żeby oczyścić honor rodów i uznać przodków za ojców założycieli Teksasu. Jednak po prawdzie to ludzie tacy jak mój ojciec – goli jak święci tureccy – pchnęli Teksas do wojny.

    s. 15

  4. Hiszpanie byli w Teksasie przez stulecia, ale nic z tego nie wyszło. (…) Apacze ze szczepu Lipan powstrzymali starych konkwistadorów. Potem nadeszli Komancze. Ziemia nie widziała nikogo takiego od czasów Mongołów: zepchnęli Apaczów do morza, rozbili hiszpańską armię i zamienili Meksyk w targ niewolników. Kiedyś widziałem, jak Komancze pędzili wieśniaków wzdłuż Pecos – setki za jednym zamachem, zupełnie tak, jak pędzi się bydło.

    Rząd meksykański, pobity przez dzikich, opracował rozpaczliwy plan zasiedlenia Teksasu. Gwarantowano w nim, że każdy, kto przeniesie się na zachód od rzeki Sabine, dostanie za darmo cztery tysiące akrów ziemi [blisko tysiąc siedemset hektarów]. Drobny druk zapisano krwią. Stosunek Komanczów do obcych był niemal papieski w swej skrupulatności: katować i zabijać mężczyzn, gwałcić i zabijać kobiety, uprowadzać dzieci do niewoli albo do przysposobienia.

    s. 14

  5. Zielonkawe fale obmywające brzegi Ouessant pamiętają prawdę, lecz i one brzydzą się nią, czułe na piękno jak ludzie. Cudowny gabinet kosmetyki dziejów zwany historiografią wciąż jest otwarty i wciąż unowocześniany – wkraczamy w erę transplantacji, rośnie zapotrzebowanie na chirurgów. Wstęp wolny, panowie i panie!

    s. 280

  6. Nie chodzi mi o to, aby użalać się nad ofiarami czy obwiniać katów. Te łzy i ten gniew, gdy dotyczą przeszłości, pozbawiają nas naszej moralnej energii niezbędnej, by działać tu i teraz. Zwłaszcza, że granice nie zawsze są jasne, a w dalszej perspektywie prześladowca okazuje się również ofiarą. Na krótszą metę (a do tej pory dzieje ludzkości składały się wyłącznie z krótkich odcinków) ofiary – ogarnięte rozpaczą i skażone uciskającą je kulturą – same zwracają się przeciwko innym ofiarom.

    s. 38

  7. Pogląd, że pisanie historii musi polegać po prostu na podsumowaniu dominujących w przeszłości niepowodzeń, sprawia, że historycy przyczyniają się do utrwalenia nieskończonego cyklu porażek. Jeśli historia ma być twórcza, jeśli ma przewidywać możliwą przyszłość, nie negując przy tym przeszłości, kiedy to – choćby w krótkich przebłyskach – ludzie pokazywali, że potrafią stawiać opór, jednoczyć się, a niekiedy – zwyciężać. Przypuszczam, a właściwie jedynie mam nadzieję, że naszą przyszłość można odnaleźć w przeszłości – w owych ulotnych chwilach współczucia, nie zaś w stuleciach ciągłych wojen.

    s. 39

  8. Nic z tego, co miało miejsce, nie wymazuje się ani całkowicie nie znika, zawsze jest ktoś, kto na nas patrzy, choćbyśmy tego nie dostrzegali, okno na podwórze chwytające obraz i zamrażające go, żeby się nie zgubił, i zawsze jest ktoś po drugiej stronie wieków, badacz z zamiłowaniem do retrospekcji, człowiek żądny wiedzy, który czeka w pewnej odległości, niczym James Stewart ze swoim teleobiektywem, żeby przeanalizować nasze zachowanie, i próbuje odkryć nasze zamiary, szlachetne lub małoduszne, a może i takie, i takie, bo wszystko się miesza i nic nie jest zupełnie czyste.

  9. Historia zawsze mnie fascynowała. Jest ona niczym niezmierzony, nieprzenikniony ocean. I jeśli ktoś, mówiąc obrazowo, dostatecznie długo wytrwa u jego brzegów, to odkryje pojedyncze wyspy, rafy, do których zawsze już będzie powracać.

    s. 257

  10. W zasadzie każdy, nawet najmniej ważny człowiek, w pewnym stopniu jest historycznym podmiotem kreującym historię. Nawet człowiek pozbawiony wolności, niewolnik, jest w małym, ledwie zauważalnym zakresie osobą współdecydującą. Jego praca, przekonania i nastroje ważą na nastrojach mas.

    s. 258

  11. Wolę martwą historię. Martwą historię spisuje się inkaustem, a żywą krwią.

    s. 237

  12. Arcymaester Rigney napisał ongiś, że historia toczy się kołem, gdyż ludzka natura jest zasadniczo niezmienna. Twierdził, że wszystko, co się kiedyś wydarzyło, musi powtórzyć się w przyszłości.

    s. 235