Cytaty
W Boga wierzę, ale nie wierzę w to, co ludzie mówią o Bogu.
Gdyby udowodniono, że Boga nie ma, nie byłoby religii. (…) Ale gdyby udowodniono, że Bóg jest, religii nie byłoby również.
Bóg pozostaje na uboczu, Alu Juniorze, ale Szatan wśród ludzi nie musi obawiać się upadku.
– Czy nie przyszło ci do głowy, że Bóg wykorzystuje twojego bezcennego syna, by cię przebudzić i skłonić do pokuty?
– A więc w takiego Boga wierzysz? Boga, który próbuje zabijać małych chłopców, żeby ich tatusiowie przyszli na spotkania parafialne?
Cały wszechświat jest tylko snem w umyśle Boga, a dopóki on śpi, wierzy w ten sen i wszystko pozostaje rzeczywiste. To co widzisz, to Bóg, który się budzi. Budzi się stopniowo, a jego świadomość przesącza się w sen i rozkłada wszechświat. Aż wreszcie Bóg usiądzie, przetrze oczy i powie: „Ależ miałem sen; szkoda, że nie pamiętam, co w nim było”. W tej właśnie chwili wszyscy znikniemy.
Wszystko, zarówno nieszczęście, jak i szczęście (…) – zależy od wyższej woli, jest wytyczone przez opatrzność.
Dzieła Stworzenia nie należy uważać za skończone.
Lecz cud jest cudem, jak cudem jest Bóg.Kiedy w zamęcie z trwogą łamiesz dłonie.Nagle znienacka dosięga cię cud.
Niektórzy bowiem twierdzą, iż Pan Bóg, nim wymiesił glinę, z której potem nas ulepił, na czarnej powierzchni pierwszej nocy wyrysował kredą mężczyznę i kobietę i stąd właśnie wywodzi się jedyna pewność, jaką mamy, a mianowicie że byliśmy, jesteśmy i będziemy prochem, który zatraci się w nocy równie głębokiej jak ta pierwsza
Nigdzie, nikt tego nie napisał, ja twierdzę, że Bóg nie ma lewej ręki, gdyż po jego prawicy, po prawicy, zasiadają wybrańcy, a nigdy się nie wspomina o jego lewicy, ani Pismo Święte, ani Doktorowie Kościoła, po lewicy Boga nikt nie zasiada, jest tam pustka, nicość, nieobecność, a więc Bóg jest jednoręki. Ksiądz głęboko odetchnął i zakończył: Brak mu lewej ręki.
s. 68
– A jeśli – zaczął powoli Pan Tajemnic – to On postanowił udowodnić, że nas kocha?
Gabriel spojrzał ze zdziwieniem.
– Nie rozumiem – wyszeptał, odruchowo zniżając głos. Serce zabiło mu mocno, jakby przeczuwał, że usłyszy coś niezwykle ważnego.
– Może Pan ofiarował nam dar – powiedział cicho Razjel – Bardzo cenny, podobny do tego, jaki otrzymali Ziemianie.
– Dar? – powtórzył Regent.
Błękitne oczy Razjela płonęły jak zimne gwiazdy. Tak samo nieprzeniknione i tak samo odległe.
– Wolną wolę Gabrielu.
Archanioł Objawień drgnął.
– Naprawdę tak myślisz?
Razjel uśmiechnął się blado.
– Nie wiem. Zastanawiam się. Może Pan opuściła Królestwo, żeby pokazać, że kocha nas prawie tak mocno jak Ziemian. Uznał, że dojrzeliśmy, że jesteśmy tego warci. Że będziemy umieli wierzyć, zamiast wiedzieć. Niezależni i wolni. W końcu dał nam, tak samo jak im, możliwość wyboru i wieczne wątpliwości.
Gabriel położył rękę na ramieniu przyjaciela. Poczuł, że Razjel drży, jak gdyby z chłodu.
– Czy to właśnie jest tajemnica? – spytał.
Książę Magów wpatrywał się w niebo.
– Mam nadzieję – powiedział poważnie.
Szczęśliwi bogowie nie lubią zbrodni, sprawiedliwość nagradzają i zbożne czyny.


















