Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Mam wrażenie, że życie potrafi być takie jak wtedy nasze dnie: z początku pełne radosnego wyczekiwania, potem coraz trudniejsze, aż wreszcie następuje żałosne zakończenie.
Wiedzieć, czego chcesz, i nie przyznawać się do tego przed sobą samą to kiepska sprawa, zwłaszcza jeśli jesteś cykorem jak ja.
Naprawdę możesz zrobić ze swoim życiem, co zechcesz. Zawsze mamy prawo wyboru – albo dostosować się do tego, czego chcą inni i co im się wydaje, albo wiedzieć, czego chcemy, i nie bać się po to sięgać.
W życiu pojawiają się chwile sił i nadziei. A potem coś idzie nie tak, wydaje ci się, że nie dasz rady, padasz ze zmęczenia – by zaraz zacząć wszystko od nowa.
I tak dobiłam do czterdziestki. Jules Renard powiedział: „Gdy mamy czterdzieści lat, wcale nie rozumiemy życia lepiej, niż gdy mieliśmy ich dwadzieścia, ale teraz już o tym wiemy i skłonni jesteśmy to przyznać.” Przyznając wtedy, że wciąż jest jeszcze sporo rzeczy, które muszę przemyśleć, uznałam rozpoczynającą się dekadę za okazję do przyjrzenia się z bliska niektórym moim zachowaniom. I czy aby na pewno chcę spędzić w ten sposób kolejne dziesięć lat?
Uważam, że nie pracuje się tylko po to, by się utrzymać. Trzeba robić coś, co daje satysfakcję niematerialną.
s. 13
Opowiada historię kobiety, która w wieku dziesięciu lat wpadła pod autobus. Połamane żebra, pęknięta czaszka, bardzo ciężki uraz mózgu. Stan krytyczny… Po roku odzyskała przytomność. Wyszła z choroby zupełnie bez szwanku. „A ile na nią zapadło wyroków! – wspomina lekarka. – Byłam świadkiem tych wszystkich rozmów, a potem jej ozdrowienia. Od tego czasu wyroków nie wydaję”. I powtarza: „Nigdy się nie poddaję. Nigdy. Uważam, że poddawać się nie można. Lekarz nie powinien odbierać nadziei”.
s. 19
Macierzyństwo oznaczało dla mnie całkiem nowe spojrzenie na to, czego pragnę.
Najwięcej pieniędzy zarabia się na pieniądzach.
– Jak pan sądzi, czy można by dodać do tego kawioru siekaną cebulkę, jajko i kaparki?
Doskonale wiem, że nie wywodzę się z wyższych sfer, i nigdy nie miałam co do tego złudzeń, ale dopiero w tamtym momencie uświadomiłam sobie, jakim jestem zerem, ponieważ kelner tylko popatrzył na mnie wzrokiem bez wyrazu. A potem, gdy wcisnął butelkę szampana do wiaderka z lodem, odwrócił się przez ramię i rzekł:
– To pani kawior. Może pani z nim robić, co zechce.
Mój Gielgud miał rację. Wszystkie wyrafinowane zasady całego świata i reguły elegancji oraz dobrego wychowania są stworzone dla nas i możemy je przemyśleć, a następnie przyjąć lub odrzucić.
Jedyna trudność polega na tym, żeby odważyć się się zatańczyć przy ludziach. Gdy pierwszy raz wyszliśmy na parkiet, nie czułam się swobodnie. Tymczasem otwartość w tańcu wyzwala tak wiele uczuć – pasję, radość, zmysłowość – a przy tym jest najlepszą formą zabawy w czystej postaci.
Człowiek z epoki katastrof nie ma własnego losu, nie ma charakteru, nie ma własnych myśli.







