Teri Hatcher
Cytaty
Kiedyś leciałam liniami Virgin Atlantic i ujrzałam nad kontuarem napis głoszący:
„NIE OBRAŻAJ PERSONELU VIRGIN ATLANTIC TYLKO DLATEGO, ŻE TWÓJ SAMOLOT SIĘ SPÓŹNIŁ”.
– Jakie to smutne – powiedziałam facetowi za kontuarem. – Trzeba wywieszać specjalne napisy, żeby uświadomić klientom, że nie wolno obrażać innych ludzi.
Wtedy wiedziałam tylko tyle, że chcę nowego domu, i nowego życia, bo mam dziecko. Zdawało mi się, że właściwą odpowiedzią, jest Nowy Jork. Skąd miałam wiedzieć, że tam właśnie sięgnę dna.
Kiedyś po kilku kieliszkach postanowiłam sobie zaszaleć, i zrobić sobie depilację bikini za pomocą wosku. Ostrożnie z tym, drogie panie! Którakolwiek z was tego próbowała, wie, że nie jest to zajęcie dla dziewczyn o słabym charakterze.
Mam wrażenie, że życie potrafi być takie jak wtedy nasze dnie: z początku pełne radosnego wyczekiwania, potem coraz trudniejsze, aż wreszcie następuje żałosne zakończenie.
Wiedzieć, czego chcesz, i nie przyznawać się do tego przed sobą samą to kiepska sprawa, zwłaszcza jeśli jesteś cykorem jak ja.
Naprawdę możesz zrobić ze swoim życiem, co zechcesz. Zawsze mamy prawo wyboru – albo dostosować się do tego, czego chcą inni i co im się wydaje, albo wiedzieć, czego chcemy, i nie bać się po to sięgać.
Dotąd i ja zjadałam spalone tosty. Nauczyłam się tego od matki – w sensie metaforycznym, nie dosłownym. Na dobrą sprawę, nawet nie pamiętam, czy lubi tosty, a jeśli tak, to w jaki sposób je przyrządza.
Tost. Zastanówcie się nad nim przez chwilę. Chyba najprostszy przepis kulinarny w świcie: jeden składnik, prosta instrukcja. A jednak gdy próbujesz go przyrządzić wciąż coś nie wychodzi. Wiesz, jak to jest? Albo za mało przypieczony, albo za miękki, albo... całkiem spalony. Zwęglony w kilka sekund i przypomina teraz raczej cegłę niż grzankę.
W życiu pojawiają się chwile sił i nadziei. A potem coś idzie nie tak, wydaje ci się, że nie dasz rady, padasz ze zmęczenia – by zaraz zacząć wszystko od nowa.
Naprawdę możesz zrobić ze swoim życiem, co zechcesz. Zawsze mamy prawo wybory – albo dostosować się do tego, czego chcą inni i co im się wydaje, albo wiedzieć, czego chcemy, i nie bać się po to sięgać.
I tak dobiłam do czterdziestki. Jules Renard powiedział: „Gdy mamy czterdzieści lat, wcale nie rozumiemy życia lepiej, niż gdy mieliśmy ich dwadzieścia, ale teraz już o tym wiemy i skłonni jesteśmy to przyznać.” Przyznając wtedy, że wciąż jest jeszcze sporo rzeczy, które muszę przemyśleć, uznałam rozpoczynającą się dekadę za okazję do przyjrzenia się z bliska niektórym moim zachowaniom. I czy aby na pewno chcę spędzić w ten sposób kolejne dziesięć lat?
Macierzyństwo oznaczało dla mnie całkiem nowe spojrzenie na to, czego pragnę.

