Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Bo dla mnie prawdziwymi ludźmi są szaleńcy ogarnięci szałem życia, szałem rozmowy, chęcią zbawienia, pragnący wszystkiego naraz, ci, co nigdy nie ziewają, nie plotą banałów, ale płoną, płoną, płoną, jak bajeczne race eksplodujące niczym pająki na tle gwiazd, aż nagle strzela niebieskie jądro i tłum krzyczy „Oooo!”
Gdybym wtedy nie musiała milczeć, nic nie mogłoby mnie powstrzymać, nic, nawet powinność wobec najbliższych, od okazania jawnie, jak bardzo jestem nieszczęśliwa.
– Jakie masz plany wobec siebie, Ed? – spytałem.
– Bo ja wiem – odparł – Idę przed siebie. Załapuję się na życie.
Prześpię się i zapomnę; mam własne życie, własne smutne, łachmaniarskie życie już na zawsze.
Pozwoli pan jednak, że nie będziemy się powoływać na książkowe przykłady. Mężczyźni mają nad nami te przewagę, że sami opowiadają swoje dzieje. Zawsze otrzymywali lepsze wykształcenie i częściej chwytywali za pióro. Nie mogę się zgodzić na żadne dowody zaczerpnięte z książek.
s. 185
Jakie się ma uczucie, kiedy wyjeżdża się od ludzi, a oni nikną powoli na równinie, aż w końcu widać tylko rozmywające się punkciki? – że zniewala nas za duży świat i że to jest pożegnanie. Ale człowiek wypatruje już kolejnej szalonej przygody pod tym samym niebem.
Człowiek nie kuruje się tak łatwo z takiej miłości do takiej kobiety. A w każdym razie nie powinien.
s. 146
– Płakałem – powiedział Dean.
– Idź do diabła, przecież ty nigdy nie płaczesz.
– Tak mówisz? Dlaczego sądzisz, że nigdy nie płaczę?
– Nie umierasz na tyle, żeby płakać.
(…) gdy ból mija, jego wspomnienie staje się często przyjemnością. Nie kochamy jakiegoś miejsca mniej tylko dlatego, że doznaliśmy tam bólu. Chyba że był to tylko ból i nic innego (…).
s. 147
Leżeliśmy na plecach wpatrzeni w sufit i zastanawialiśmy się, co też Bóg najlepszego zrobił, kiedy sprawił, że życie jest takie smutne.
(…) ładnej dziewczynie bowiem potrzeba tylko naturalności, by umysł jej był równie urzekający jak uroda.
Mam nadzieję, że potrafię oddać sprawiedliwość pańskim uczuciom i uczuciom tych, którzy są do pana podobni. Boże broń, bym miała kiedykolwiek nie docenić gorących i wiernych uczuć jakiegokolwiek człowieka! Zasługiwałabym na potępienie. gdybym twierdziła, że tylko kobiety zdolne są do szczerego przywiązania i stałości. Wierzę, że jesteście zdolni i do wysiłków, i do wyrozumiałości, dopóki, przepraszam za to określenie, dopóki macie obiekt swych uczuć. To znaczy, dopóki ukochana żyje, dopóki żyje dla was. Pragnę tylko, by pan przyznał mojej płci jeden przywilej (który wcale nie jest taki godny pozazdroszczenia) – kochania dłużej, jeśli umiłowany nie żyje lub wszelkie nadzieje prysły!
s. 186





