Zielone Cytaty

Ostatnio dodane

Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.

  1. Zdumiewa mnie i przygnębia, że przy osiemdziesięciu tysiącach ludzi na liście oczekujących na przeszczep serca, nerek czy wątroby i szesnastu osobach z tej listy umierających każdego dnia, ponad połowa obywateli będących na tym samym miejscu, co rodzina H, mówi „nie” i woli spalić te organy lub pozwolić im zgnić. Godzimy się na dotknięcie chirurgicznego skalpela, ażeby ocalić nasze własne życie, życie naszych bliskich, ale nie życie obcych. H już nie ma serca, ale że jest bez serca, to ostatnia rzecz, jaką można o niej powiedzieć.

  2. Problem ze zwłokami jest taki, że wyglądają prawie jak ludzie. To dlatego wolimy kotlet wieprzowy od plastra małego warchlaczka. To dlatego mówimy „wieprzowina”, „wołowina”, a nie „świnia” czy „krowa”. Sekcja zwłok i nauczanie chirurgii, podobnie jak jedzenie mięsa, wymagają starannie podtrzymywanych iluzji i zaprzeczeń.

  3. Kto nie operował trupa, zawsze spaprze żywego.

  4. Nie ma zbyt dużego sensu starać się kontrolować, co dzieje się z naszymi szczątkami, jeśli nie ma już nas w pobliżu, abyśmy mogli czerpać z tego jakąś radość czy korzyści. Ludzie, którzy piszą całe elaboraty, ze szczegółowymi dyspozycjami, co ma być robione z ich ciałami po śmierci, to prawdopodobnie jednostki mające problem z koncepcją definitywnego zakończenia egzystencji. Zostawiając ostatnią wolę, (…) próbuje się utrzymać wpływ na rzeczywistość nawet po śmierci – to sposób na przedłużone trwanie. Myślę sobie, że musi to wynikać ze strachu, przerażenia koniecznością odejścia i niezgody na przyjęcie do wiadomości, że nie ma się już kontroli, ani nawet możliwości uczestnictwa w niczym, co dzieje się dalej na ziemi.

  5. Dystans między osobą bardzo starą, chorą, słabą a martwą jest niewielki – oddziela je cienka, niemal niewidoczna granica. Im więcej czasu spędzasz z ludźmi niedołężnymi, w podeszłym wieku (…), tym bardziej postrzegasz starość jako stopniowe przyzwyczajanie się do śmierci. Osoby stare oraz umierające śpią coraz dłużej, aż pewnego dnia zasypiają na zawsze. Często też coraz mniej się ruszają, aż do dnia, w którym już tylko leżą albo siedzą, w zależności od tego, w jakiej pozycji pozostawił je ktoś, kto jako ostatni się nimi zajmował.

  6. Zwłoki kogoś bliskiego to coś więcej niż tylko martwe ciało – to miejsce, w którym ta osoba żyła. Są jak schowki, soczewki skupiające emocje straty.

  7. Moim zdaniem bycie martwym nie rożni się zbytnio od rejsu statkiem wycieczkowym. Większość czasu spędza się w pozycji leżącej. Mózg wyłączony. Ciało flaczeje. Nic nowego się nie dzieje i nikt się po tobie niczego nie spodziewa.

  8. Do pewnego stopnia kwestia godności jest oczywiście rodzajem promocji. Jeśli widzi się te sprawy takimi, jakimi są, nie ma sensu dochodzić, czy to będzie gnicie, spalanie, krojenie, trawienie tkanek czy kompostowanie. Wszystkie te procesy są, u swoich podstaw, przynajmniej odrobinę nieprzyjemne. Przyjmują jednakowoż nazwy dobrze przemyślanych eufemizmów – pochówku, kremacji, anatomicznych darowizn, redukcji wody, ekologicznego pogrzebu – co sprawia, że stają się publicznie akceptowalne.

  9. Wszyscy stanowimy produkty naszego wychowania, naszej kultury, naszej potrzeby dostosowania się.

  10. Zwłoki czasami ujawniają przypadkowe człowieczeństwo, co powoduje konsternację u pracujących z nimi medyków.

  11. (…) istnieje tyle innych sposobów na spędzenie czasu, gdy jest się martwym. Włącz się w rozwój nauki. Bądź eksponatem. Stań się częścią drzewa. To niektóre z opcji, jakie możesz przemyśleć. Śmierć… nie musi być nudna

  12. Na uniwersytetach (wtedy, choć myślę, że i obecnie) działo się całkiem inaczej niż w normalnym świecie: to nie synowie nienawidzili ojców, lecz ojcowie synów.