Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Życie jest trudne. Jeśli będziemy trwać przy… niewłaściwych uczuciach, nasze życie będzie jeszcze cięższą walką.
s. 107
Przemoc i jej groźba, na których opiera się wszelka władza, stanowią o najprostszej, najbardziej podstawowej materii świata.
s. 448
Mam w głowie bałagan, bo nie wiem kim jestem i czego chcę.
s. 133
Szczęśliwi, co w piekle; w końcu nie muszą już cierpieć świata.
s. 96
Narrator opowiada nam historię w książce, prawda? Ale co jeśli… jeśli narrator kłamie? Może opowiada własną, fałszywą wersję, żeby przeciągnąć cię na swoją stronę? Albo żeby cię przestraszyć? A może jest wariatem!?
s. 124
Wspólni przodkowie Prtatvaha [Scyty], Homera, autorów Eddy i Bhagawadgity, nie wierzyli w życie po śmierci inne, niż życie w pieśniach, w których można pozostać pamiętanym dzięki wielkim czynom. Wyznawali więc ten sam koncept, (…) który przetrwał do twoich czasów, Koniu, bo czyż wielu z tych, których tu poznałeś, nie szuka po złej stronie ojca waszego Dniepru właśnie wiecznej chwały?
s. 73
Człowiek dlatego jest człowiekiem, że ciekawość wygrywa ze strachem.
s. 90
Być jest żałośnie, być jest śmiesznie, być jest niedobrze. Nie być – to wyrafinowanie.
s. 89
Oczywiście wszędzie zdarzali się tacy, którzy z tajemniczych porywów serca albo sumienia nagle decydowali się ratować nas, nieludzi, ale liczyć na to było czymś równie nierozsądnym, co liczyć na szczęście w rosyjskiej ruletce, kiedy zamiast jednej z nabojem i sześciu pustych komór jest dokładnie na odwrót.
s. 311
Między tymi genami a umownymi systemami niekiedy zachodzi przez pewien czas jakaś, wcale nie nazbyt ścisła korelacja (…). Nawet słowa, którymi ją nazwaliśmy: Żyd, Polak, Niemiec – wydawały się określać coś rzeczywistego. Żyd, kamień, woda, Polak. A przecież nie ma Polaków ani Żydów poza tą współdzieloną przez ludzi zgodą, by kogoś za Polaka albo Żyda uważać, poza tą ulotną, słabą statystycznie korelacją genów i zmiennej, nietrwałej wcale kultury. (…) Co mógł robotnik z warszawskiej fabryki mieć wspólnego z piastowskim kmieciem poza, być może, genami? Języka by nie zrozumiał, świat wyobraża sobie inaczej, wszystko widzi, ocenia i rozumie inaczej. Warszawskiemu robotnikowi bliżej do robotnika z Manchesteru albo Leningradu niż do piastowskiego kmiecia, o wiele bliżej, a jednak woli sam siebie ten robotnik wyobrażać sobie jako Polaka i wierzyć w tę fałszywą, łączącą go z przeszłymi pokoleniami Polaków nić.
s. 214
Ale ja potrzebowałem Cię, nieznośnie. Potrzebowałem Twojego życia, aby rozbudzić moje, potrzebowałem Twojego uwielbienia, aby poczuć, że jeszcze coś dla kogoś znaczę.
Miłość do owoców swych lędźwi jest miłością własną, siebie samych kochacie w waszych dzieciach, chociaż wydaje wam się, że to najszlachetniejsza z miłości, a to czysty egoizm.
s. 408










