Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
A co to za przyjaciółki, którym nie można powiedzieć o kłopotach i które nie pomogą w potrzebie!
(…) im słabsza szkoła, tym lepsze świadectwa produkuje.
Są silni ludzie i słabi ludzie, tak samo jak dobrzy i mniej dobrzy, a czy to kobiety, czy mężczyźni, to chyba nie ma specjalnie znaczenia.
(…) trzeźwiejący alkoholik może być źródłem najróżniejszych niespodzianek. I jeszcze jedno. Nie bądź dla niej zbyt życzliwa, mam na myśli matkę, nie córkę. Ona będzie się łasić, prosić o wybaczenie. Jeśli będziesz dla niej miła, pomyśli, że wszystko w porządku. Zdaje się, że cała jej rodzina ją chroni. Alkoholika nie można chronić. Trzeba mu piętrzyć kryzys. Niech wie, że robi źle i że nikt go nie usprawiedliwia.
Tylko idioci nie miewają wątpliwości.
– Miałam bardzo kochanego dziadka. Umarł, kiedy miałam piętnaście lat. A zaraz potem babcia stwierdziła, że skoro on nie żyje, to ona też nie chce. Moi rodzice próbowali jej tłumaczyć, że jeszcze my jesteśmy, że ją kochamy, ale nie słuchała. Położyła się i rzeczywiście umarła.(...)
– (...) Pani babcia chciała umrzeć i umarła. Ja nie chcę umrzeć, ale też umrę.
No tak. Same rymy męskie. Maria ćwiczyła już dla własnej przyjemności tłumaczenia z angielskiego, niemieckiego i rosyjskiego, przy czym dokonała odkrycia: z rymami męskimi, czyli jednosylabowymi, wcale w języku polskim nie jest tak źle – pod jednym warunkiem: że pisze się coś śmiesznego. Jeśli chcemy być poważni, natychmiast zaczynają się schody.
Niektórzy tłumacze nie zwracali uwagi na takie drobiazgi i zmieniali akcenty w wierszach na polskie, ale przecież nie można zmienić akcentów w piosence, bo onaż się nie da zaśpiewać!
My tu gadu gadu, a chłop śliwki rwie.
Czy pani słyszy samą siebie? (…) Dżipiesy, esemesy, abeesy, same skróty. Żeby było szybciej. Wam, młodym, stale gdzieś pociągi odchodzą, wszyscy zabiegani, zaaferowani i na normalność nikt nie ma czasu. „A mnie się marzy kurna chata”, Mareszko, bryczka w dwa koniki i życie toczące się powolutku, z umiarem. Nikt nigdzie się nie spieszy, a, o dziwo, wszystko jest załatwione, ułożone i bez zaległości.
(...) nie ma złej pogody, tylko są fotografowie, którzy nie umieją patrzeć.
Rodzice po to są, żeby się martwili.
Jeśli to nawet nieprawda, to jest dobrze wymyślone (…).





