Cytaty
Jedyne, czego nauczył się na wojnie, to zabijać innych, podobnych sobie, zanim oni zabiją jego, zawsze w imię chwalebnych i pustych idei, tym bardziej absurdalnych i podłych, im bliżej było pole walki.
Europa przez sto, a nawet więcej lat, wyłącznie tylko studiowała i budowała fabryki! I oni teraz wiedzą dokładnie, ile gramów prochu potrzeba na to, żeby zabić człowieka, ale nie wiedzą, jak modlić się do Boga, nie wiedzą nawet, jak można przez godzinę wesoło się bawić.
wypowiada Maks Demian · Rozdział siódmy, Pani Ewa
Tak naprawdę wygląda koniec wojny [...] - nie przy stołach konferencyjnych, lecz w szpitalach onkologicznych, kawiarniach i korkach. Wojny kończą się po troszeczku, po kawałku, a każdy kawałek jest jak wspomnienie, wszystkie giną jak echo w górach. W końcu nawet wojna wywiesza białą flagę.
ZABIJANIE DLA POKOJU JEST JAK PIEPRZENIE SIĘ DLA CNOTY.
[...] pistolet. Wydawał się czymś małym i ostatecznym. Przedmiotem, który – wykorzystany właściwie i z odwagą – może spłacić każdy dług.
Część 1 Zakopany skarb · 2010 · s. 95
Przez dziesięć tygodni przechodziliśmy szkolenie wojskowe i w tym czasie ukształtowano nas na nowo gruntowniej niż przez dziesięć lat szkoły. Nauczono nas, że wypoloerowany guzik jest ważniejszy niż cztery tomy Schopenhauera.
Rozdział II · s. 20
Front jest klatką, w której nerwowo trzeba czekać na to, co się wydarzy. Leżymy pod siatką trajektorii granatów i żyjemy w napięciu niepewności. Nad nami wisi przypadek. Kiedy nadlatuje pocisk, mogę się skulić, to wszystko; gdzie uderzy, nie wiem tego dokładnie ani nie mam na to wpływu.
Rozdział VI · s. 70
W zabezpieczonym od bomb schronie mogę zostać zmiażdżony, a przetrwać bez draśnięcia dziesięć godzin huraganowego ognia w nieosłoniętym polu. Każdy żołnierz pozostaje przy życiu tylko dzięki tysiącowi przypadków. I każdy żołnierz wierzy i ufa w przypadek.
Rozdział VI · s. 70
Jedzenie do syta jest równie cenne jak dobry schron; dlatego tak go łakniemy, bo może nam uratować życie.
Rozdział VI · s. 81
Sparzyliśmy się faktami, znamy różnice jak handlarze i konieczności jak rzeźnicy. Nie jesteśmy już beztroscy - jesteśmy potwornie obojętni.
Rozdział VI · s. 83
Jesteśmy opuszczeni jak dzieci i doświadczeni jak starcy, jesteśmy grubiańscy, smutni i powierzchowni - sądzę, że jesteśmy straceni.
Rozdział VI · s. 83
Ogień huraganowy, ogień zaporowy, ogień powstrzymujący, miny, gaz, czołgi, karabiny maszynowe, granaty ręczne - to tylko słowa, słowa, ale obejmujące grozę świata.
Rozdział VI · s. 89








