Cytaty o winie

130 cytatów · 85 autorów

Cytaty

  1. Świadomość własnej winy rozdziera ranę, z której zawsze wypływać będzie ropa i gówno.

    s. 297

  2. „Jak winić Trojan i w pięknych nagolenicach Achajów

    Za to, że długo tak znoszą tę wojnę dla takiej kobiety,

    Co nieśmiertelnym boginiom pięknością swoją jest równa.

    Ale choć piękna, jednakże niech wraca do kraju okrętem,

    by nie przyniosła nam kiedyś i naszym dzieciom zagłady”.

    Tak mówili, a Pryjam przywołał głośno Helenę:

    „Podejdź tu, córko kochana, bliżej i usiądź koło mnie.

    Swego pierwszego małżonka stąd ujrzysz, przyjaciół i krewnych.

    W tobie ja winy nie widzę, gdyż winni są tylko bogowie,

    oni tę wojnę Achajów obfitą w łzy nam zesłali (…)”.

  3. Nie przyświadczamy (…) naszych moralnych wierzeń przez uznanie ich prawdy, lecz przez poczucie winy, gdy je gwałcimy.

  4. Uznanie własnej winy jest według nauczania Jezusa podstawowym warunkiem metanoi (przemiany duchowej), warunkiem życia w Bogu i, siłą rzeczy, warunkiem zbawienia. Dodajmy: zdolność do poczucia winy jest warunkiem bycia człowiekiem. Ta zdolność czyni nas istotami ludzkimi, mówi Księga Rodzaju, i słusznie. Słusznie dlatego, że nie mamy żadnej znajomości dobra i zła, jeśli nie odczuwamy ich w sobie; tak więc doświadczać zła jako stanu własnej duszy to czuć się winnym. Jeśli nie umiemy czuć się winni, nie jesteśmy zdolni do odróżnienia dobra i zła. (s. 26)

  5. Gdzieś niegdyś czytała, że najpierwszym obowiązkiem kobiety jest... być dobrą. A ona była złą.

  6. Wina rodzi się z poczucia przegranej.

  7. Nie ma ucieczki – płacimy za gwałty naszych przodków.

    s. 194

  8. I wiele razy nikt nikogo nie zamierza obrazić, a ludzie mimo wszystko umierają.

  9. Zrozumiałem po trzydziestu latach ogrom swych win, a właściwie mych win. Tatusiu! Mamusiu! Tak, to ja zjadłem kiełbasę w Wielki Piątek dnia piętnastego kwietnia 1926 roku. Wstydzę się swego czynu. Zjedzenie kiełbasy uplanowałem o wiele wcześniej z Jasiem i Pawełkiem. Mój niski postępek, kochany tatusiu, nie może być usprawiedliwiony. Zjadłem kiełbasę z łakomstwa. Nie byłem głodny. Dzięki twej trosce, tatusiu, miałem w dzieciństwie do syta chleba. Często otrzymywałem drobne pieniądze na łakocie. Mimo to zbłądziłem.

  10. – O co się mnie oskarża?

    – O przestępstwa, o których agenci wywiadu nic jeszcze nie wiedzą. Dlaczego ksiądz nie chce się do nich przyznać?

    – Jak mogę się przyznać, skoro oni nie mówią mi, do czego?

    – Jak mogą powiedzieć, skoro sami tego nie wiedzą?

    s. 328

  11. Wszystko to trzeba więc było odpokutować w bezkresnym ogniu czyśćcowym, a dopiero potem wyłoniłoby się pytanie, czy poza tym jest jeszcze coś osobistego, coś własnego, czy też cała moja działalność i wszystkie jej skutki są tylko pustą pianą na morzu, tylko bezsensowną igraszką w potoku wydarzeń.

  12. Parokrotnie wyraziłem pogląd, że każdy naród, a nawet każdy pojedynczy człowiek, zamiast usypiać swoją czujność zakłamanymi politycznymi „kwestiami winy”, musi zbadać, w jakim stopniu, skutkiem błędów, zaniedbań i złych przyzwyczajeń, sam ponosi odpowiedzialność za wojnę i za wszelką inną nędzę świata, i że jest to – być może – jedyna droga zapobieżenia następnej wojnie. Tego mi nie wybaczą, gdyż oczywiście oni sami są absolutnie niewinni: cesarz, generałowie, wielcy przemysłowcy, politycy, prasa…nie mają sobie absolutnie nic do zarzucenia, nie poczuwają się do żadnej winy. Można by sądzić, że na świecie wszystko układa się wspaniale, tylko że w ziemi leżą dziesiątki pozabijanych ludzi.