Cytaty
W ostatecznym rozrachunku, kiedy czyjeś życie się kończy, przejmują się tym wyłącznie rodzina, przyjaciele i znajomi tej osoby. Dla całej reszty to po prostu kolejny koniec.
Bycie martwą wcale nie było takie okropne. Martwota ciała mogła chyba przynieść coś w rodzaju ulgi.
Jeśli ludzie całe życie idą razem, to co ich czeka? Na koniec jedno umiera, a drugie zostaje z rozdartym sercem (…). To straszne, że po tylu latach miłości trzeba zostać samemu. Chciałbym umrzeć pierwszy.
Żyjemy tak, jakbyśmy nigdy nie mieli umrzeć. A żeby uczynić swoje życie sensownym, należałoby cały czas pamiętać, czym nieodwołalnie się ono kończy.
Czasem śmierć jest tylko granicą do przejścia. Granicą między końcem jednego życia a początkiem drugiego.
W każdej sekundzie umierają dzieci i niewinni ludzie. Śmierć nie lubi sentymentów. Ludzie z pokorą znoszą śmierć bliskich, mówiąc, że Bóg wzywa do siebie tych, których kocha!
Odtąd pospiesznie cieszyli się każdą chwilą, chcąc w pełni korzystać z tego cholernego życia, które ukazuje swoją wartość właśnie wtedy, kiedy trzeba się z nim pożegnać.
Spadanie z mostu tak wysokiego jak Golden Gate to zaledwie cztery sekundy. Tylko tyle trwa ostatnia podróż. Cztery sekundy spadania przez no-man’s-land dzielący dwa światy. Cztery sekundy, w czasie których już się prawie nie żyje… choć jeszcze nie całkiem umarło. Cztery sekundy podróży w próżni. Odruch wolności czy szaleństwa? Odwagi czy słabości? Cztery sekundy, po upływie których wpada się do wody z szybkością stu dwudziestu kilometrów na godzinę. Cztery sekundy, po których następuje śmierć.
Dopiero gdy było już o wiele za późno, Aleksy zrozumiał, że nadchodząca śmierć zmienia człowieka. Przynosi słabeuszowi godność i spokój, których w swym życiu nigdy nie zaznał. A silni ludzie w jej obliczu stają się kłębkiem nerwów.
Zawsze było dla mnie jasne, że alpinizm jest sportem bardzo niebezpiecznym. Akceptowałem zasadniczy element tej gry, czyli ryzyko. Bez niego wspinanie niewiele różniłoby się od setek innych błahych rozrywek. Podniecające było ocieranie się o tajemnicę śmierci, balansowanie na granicy życia i ukradkowe spoglądanie poza tę granicę. Mocno wierzyłem, że wspinanie nie jest wspaniałą aktywnością, nie pomimo tkwiących w nim niebezpieczeństw, lecz – przeciwnie – z ich powodu.
s. 357
Martwi bohaterowie nie mogą liczyć na drugą szansę.
Ktokolwiek przeżył swoją własną śmierć, ocknie się z tego już innym człowiekiem. I być może to jedyna niewątpliwa korzyść z owego przeżycia, które nie każdemu się przydarza. No i chwała Bogu, bo nie godzi się czegoś takiego życzyć bliźniemu swemu.(...) Trzeba uczyć się kochać życie żyjąc, a nie poprzez doświadczenie śmierci.


















