Cytaty o sławie
100 cytatów · 69 autorów
Cytaty
Nieraz mi matka mówiła, Tetyda o stopach srebrzystych,
że dwie prowadzą mnie Kery dwiema drogami do śmierci:
jeśli pod grodem trojańskim zostanę, by dalej tam walczyć –
nie ma stąd dla mnie powrotu, lecz sławę wieczną uzyskam;
jeśli do domu powrócę, do mojej ziemi kochanej –
sławy nie zyskam, lecz w zamian życie szczęśliwe i długie
los mi przeznaczy, nieprędko dosięgnę czarnych bram śmierci.
Na ogół jednak lepsi są ludzie, co o sławie nie myślą, ale zadowoleni są z tego, że są lubiani i szanowani choćby w niewielkim gronie przyjaciół i bliskich.
Wielkość to chwilowe przeżycie. Nigdy nie bywa racjonalna. Poniekąd zależy od mitotwórczej wyobraźni rodzaju ludzkiego. Człowiek przeżywający wielkość musi czuć mit, w którym istnieje. Musi odbijać to, co nań pada. I musi umieć śmiać się z siebie. Tylko tak wyzwoli się od wiary we własne aspiracje. Śmiech jest wszystkim, co pozwala mu poruszać się wewnątrz siebie. Bez śmiechu nawet chwilowa wielkość zniszczy człowieka.
s. 169
Popularny człowiek wzbudza zawiść potężnych.
Na tym świecie istnieją odznaczenia i nagrody, na które każdy jest łasy (Nobel, Złote Runo, Order Podwiązki, Loteria Noworoczna), i inne, które się same pchają do rąk, bylebyś zechciał je przyjąć.
s. 92
„Veni, vidi, vici” – Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem. Vimes zawsze uważał to za wypowiedź nazbyt gładką. Takich słów nie wymyśla się pod wpływem chwili. Brzmiały, jakby ułożył je sobie wcześniej. Prawdopodobnie spędzał w namiocie długie noce, przeglądał słownik i szukał krótkich słów zaczynających się na V. Veni, verdi, vomui – przybyłem, zzieleniałem, zwymiotowałem? Visi, veneri, vamoosi – odwiedziłem, złapałem wstydliwą chorobę, uciekłem? Na pewno z ulgą odkrył trzy krótkie, sensowne słowa. Pewnie ułożył je najpierw, a potem ruszył, żeby zobaczyć coś i podbić.
Niektórzy ludzie zrobią wszystko dla czystej fascynacji robienia tego. Albo dla sławy. Albo dlatego, że nie powinni.
Nigdy się nie zestarzeć. Nigdy nie umrzeć. Żyć wiecznie w tym ostatnim, rozpalonym do białości momencie, kiedy wrzeszczy tłum. Kiedy każda nuta jest uderzeniem serca. Płonąć na niebie. Nigdy nie będziesz stary. Nigdy nie powiedzą, że umarłeś. Taka jest umowa. Będziesz największym muzykiem świata. Żyj szybko. Umieraj młodo.
Nie można mieć wszystkiego, Nurni. Miałem dużo więcej niż miliony facetów, miałem Tadż Mahal uwielbienia i sławy, który okazał się lepianką, bo ofiarowałem to wszystko nie tej kobiecie... Wtedy już tylko jedno możesz zrobić – przeżyć chwilę bajecznego szczęścia, odfrunąć do Hilo! Lecisz jak ptak, wysoko jak ptak! Pod tobą ocean, horyzont dookoła ciebie, i jesteś sam niczym Bóg, ponad wszystkim, daleko od zgiełku i od płaczu, wolny i piękny, a kiedy kończy się paliwo, dostrzegasz żaglowiec w promieniach stu słońc, i wiesz, że nie dolecisz, ale to nie ma znaczenia...
s. 180
Niechaj tam inni księgi piszą. Nawet
niechaj im sława dźwięczy jak wieża studzwonna,
ja ksiąg pisać nie umiem, a nie dbam o sławę –
serwus, madonna.
Gwiazdy wokoło twojej głowy – pod twoimi nogi fale morza – na falach morza tęcza przed tobą pędzi i rozdziela mgły – co ujrzysz, jest twoim – brzegi, miasta i ludzie tobie się przynależą – niebo jest twoim – chwale twojej niby nic nie zrówna.
Wzgardzona sława to wzgardzone cnoty.




















