Cytaty
Każdy pies upodabnia się w końcu do swego pana, a każdy człowiek – do swojej pracy.
Czy zawód kształtuje charakter? A może charakter wyciska piętno na wykonywanym fachu? (…) Sfery pracy i uczuć przenikały się wzajemnie.
Nie muszę mu ufać. Pracuję dla niego.
– Sądzę, że masz chęci i talent. Większy, niż sądzisz, ale mniejszy niż pragniesz. Ale takich, co mają chęci i talent, jest wielu, a mimo to większość z nich nigdy do niczego nie dochodzi. To tylko punkt wyjścia by cokolwiek w życiu zrobić. Wrodzony talent jest jak siła dla sportowca. Można się urodzić z większymi lub mniejszymi zdolnościami. Ale nikt nie zostaje sportowcem tylko i wyłącznie dlatego, że jest wysoki, silny lub szybki. Tym, co czyni kogoś sportowcem lub artystą, jest praca, praktyka, technika. Wrodzona inteligencja jest tylko i wyłącznie amunicją. Żeby ją skutecznie wykorzystać, musisz przekształcić swój umysł w precyzyjną broń.
Ale szczęście to nie hazard, to ciężka praca, planowanie, a poza tym coś jeszcze. A jeżeli już hazard, to wykalkulowany.
(…) człowiekowi zawsze poprawia się samopoczucie, kiedy widzi, że jest skuteczny i operatywny (…).
s. 42
Piękna stworzonego przez człowieka nie ma bez wielkiego starania, dbałości i pracy.
Za wielu gości w garniturach, za mało gości do roboty.
Życie samo w sobie aż po śmierć jest ciężką pracą.
Piłem, nie wychodząc nawet z łóżka, przez jakieś trzy czy cztery dni. Nie mogłem się przemóc, by wziąć do ręki gazetę z ofertami. Sama myśl o tym, że znowu znajdę się naprzeciw jakiegoś siedzącego za biurkiem faceta i będę mu musiał opowiadać, jak mi zależy na pracy, jakie mam nadzwyczajne kwalifikacje, była dla mnie nie do zniesienia. Powiem szczerze: byłem przerażony życiem, tym wszystkim, co człowiek zmuszony jest robić, tylko po to, by mieć na jakąś strawę, kąt i odzienie. Dlatego właśnie nie wstawałem z łóżka i piłem. Kiedy pijesz, to świat nadal gdzieś tam sobie istnieje, ale przynajmniej na chwilę zdejmuje ci nogę z gardła.
Przy takich pracach ludzie czują zmęczenie. Nawet więcej. Doświadczają czegoś, co przekracza granice zmęczenia. Wygadują jakieś szalone, błyskotliwe rzeczy. Bez zastanowienia i opamiętania zaczynałem nagle kląć, gawędzić, opowiadać kawały, śpiewać. Na dnie piekła bulgocze śmiech.
Muszę pracować, aby istnieć.



















