Cytaty o pomocy

79 cytatów · 57 autorów

Cytaty

  1. Muszę uważać, by wspieranie go nie stało się dla mnie formą autoterapii podyktowanej próżnością.

  2. Każdy ma prawo do tego, by prosić o pomoc. I Hitler, i Matka Teresa. I tu dochodzimy do drugiej osi, na której kręci się moje myślenie o pomaganiu w świecie. Bo jeśli już odrobisz lekcję numer jeden i zobaczysz w Hitlerze człowieka, nie nazistę, a Matce Teresie człowieka, a nie tylko świętą, musisz zadać sobie kolejne pytanie: co mogę zrobić, by ten człowiek nie tylko przeżył, ale się rozwinął?

    s. 155

  3. Ja to jakoś po ludzku rozumiem, że gdy człowiek ma kontakt z ludźmi umiejącymi pływać, jest mu głupio, że sam nie potrafi, że dziwnie mu to wychodzi. I zwiewa, by nie czuć się gorszym. Jak dotrzeć do niego z prawdą, że jak się nie umie pływać, to zamiast uciekać z pływalni, lepiej zawołać instruktora? Że nie da się wyprzedzić czasu, a zmarnowanych dziesięciu lat nie odkręca się w tydzień? Nie wiem.

    s. 128

  4. Nigdy nie wiemy, jaki drobny gest, skupienie uwagi, chęć wysłuchania sprawią, że bliski załamania chłopak czy dziewczyna znajdą się na właściwej drodze.

    s. 85

  5. Ale jeśli się kogoś kocha, to chyba nie powinno się odpuszczać. Powinno się mu pomóc wydobyć się z depresji. W zdrowiu i w chorobie, i tak dalej.

  6. – Wiesz, pomóc można tylko komuś, kto tego chce.

  7. (...) nie ma terminu ważności na potrzebę pomocy czy potrzebę bliskości innych ludzi. To nie jest tak, że osiągamy pewien wiek i ona ustaje.

  8. Dla tego, kto umarł, nie można już nic zrobić, a winy nie da się zmazać. Ale temu, kto jeszcze żyje, wciąż można pomóc.

  9. Zajmować się innymi to zajmować się sobą.

  10. Setki żebraków – kobiet i dzieci – przedostawało się ukradkiem na tamtą stronę. Przyjmowano ich dobrze, karmiono do syta i często dawano jeszcze produkty. Większość z nich rozpoznawano, lecz mimo to udzielano pomocy, właśnie jako Żydom. Jest to nader symptomatyczne i charakterystyczne zjawisko, świadczące o tym, ze w społeczeństwie polskim dokonały się głębokie zmiany.

    s. 300

  11. Dwukrotnie zawdzięczam swe życie podczas obecnej wojny pomocy Polaków: raz zimą 1940 roku, gdy błogosławiona ręka Polski Podziemnej uratowała mnie od niechybnej śmierci; drugi raz – gdy mnie ta sama ręka wyciągnęła z obozu pracy SS, gdzie czekała mnie śmierć od epidemii albo od kuli ukraińskiej czy esesowskiej.

    s. 27

  12. – Czy słyszałeś kiedykolwiek o głupim współczuciu? Człowiek niszczy sam siebie, odczuwając cierpienie innych, ale nie robiąc dla nich nic użytecznego.