Cytaty
Tylko odwaga i zdecydowanie połączone ze spokojem i trzeźwością dają powodzenie.
Alek gasł. Tracił przytomność. Rozumiał już, że gra jego życia dobiega końca. Rozumiał i nie przestawał się uśmiechać. Jakaż to wielka była gra.
A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei,
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec...
Nie można wymagać, byśmy byli w stanie przewidzieć wszystkie następstwa naszych czynów, wyobrażając sobie najpierw bezpośrednie, potem pośrednie i wreszcie wyimaginowane skutki życiowych decyzji. Nikt wówczas nie miałby odwagi ruszyć się z miejsca, do którego przykułyby go wątpliwości.
– Myślisz, że jesteś gotowy umrzeć? Patrz mi w oczy, gdy do ciebie mówię! Pytałem, czy jesteś gotowy umrzeć za to, co kochasz i w co wierzysz. Bo my tak. I właśnie wybieramy się oddawać życie i krew za Królestwo. Za takich jak ty, Tubiel. Za twoje lilie i róże. Za twój święty spokój. Ponieważ jesteśmy dostatecznie szaleni. Zastanów się dobrze, czy ty również.
Jaka nagroda dla tego,
Kto bez spoczynku, bez przerwy bił się z licznymi wrogami,
Gdy los w tej samej ma cenie i tchórza, i bohatera
Większość cywilizacji opiera się na tchórzostwie. Jakże łatwo jest cywilizować, ucząc tchórzostwa. Umniejsza się znaczenie wzorów męstwa.
Pułkownik Cathcart był człowiekiem odważnym i bez wahania zgłaszał swoich ludzi na ochotnika do ataku na każdy cel.
Gdy miłość skinie na was, podążcie za nią,
Chociaż jej drogi są strome i trudne.
Zrób ten krok i raz odrzuć precz wszystko, a przekonasz się, że świat ma dla ciebie w zanadrzu jeszcze tysiące cudów.
Ból nie jest rzeczą trudną. Z oczami zamkniętymi cierpieć można, schować się przed groźnym światem głęboko w swoich ciemnościach. Ale sam mówiłeś mi kiedyś: należy mieć odwagę ponosić szczęście życia… Ach, jakże to cudnie powiedziałeś: mieć odwagę ponosić także i szczęście – kiedy idzie od przeznaczenia --
s. 252
Pisarz piszę dla innych pisarzy, nie-pisarz dla sąsiada z klatki schodowej albo dla kierownika miejscowego urzędu pocztowego i boi się (często niepotrzebnie), że jego czytelnicy nie zrozumieją lub nie wybaczą mu takiej śmiałości. Wielokropek jest dla niego przepustką, chce zrobić rewolucję, ale z pozwoleniem policyjnym w kieszeni.
s. 136



















