Cytaty o karze śmierci
19 cytatów · 12 autorów
Cytaty
Rozwałka brzmi zdrobniale, rzekłbyś jeden z etapów pracy piekarza, nazwany familiarnie. A tu chodzi o rozstrzeliwanie. „Janek poszedł na rozwałkę”. Słowa dochodzą z sąsiedniej koi. Jeden głos jakby smętny, pszczoła uwięziona za firanką, drugi silący się na dowcip, raz po raz wpada w refrenem do relacji kolegi. I tak przez KOMIN…i tak przed KOMIN! Janek poszedł na rozwałkę, jakby poszedł na ryby, na grzyby, na maliny-dziewczyny… A do tego czasownik wyraża gest samodzielny, samowolny, wbrew oczywistości!
(…) ten, kto wydaje wyrok, sam powinien go wykonać. Jeśli chcesz odebrać komuś życie, powinieneś spojrzeć mu w oczy i wysłuchać jego ostatnich słów. Jesteś mu to winien. Kiedy nie masz odwagi tego uczynić, skąd możesz wiedzieć, że ten człowiek zasługuje na śmierć?
s. 18
Nic tak nie podnieca i nie cieszy ludzi, jak nadzieja, że zobaczą czyjąś śmierć w mocy prawa.
Jest wielce prawdopodobne, że w niektórych przypadkach przestępca nie zabijałby, mając w perspektywie stryczek.
s. 151
Znoszenie kary śmierci jest nie tylko nielogiczne, ale i niemoralne. Stawia morderce z góry, w znacznie lepszej sytuacji niż ofiarę. Morderca automatycznie uzyskuje gwarancje życia, choć sam może odebrać je drugiemu człowiekowi.
s. 151
Należałoby odwrócić tendencje, do łagodzenia odpowiedzialności karnej, bo to jest droga donikąd. Przede wszystkim ochronę musi mieć życie, nietykalność fizyczna, bezpieczeństwo i własność obywatela. Kryminaliści muszą sobie uświadomić że „dobre czasy” się skończyły, że nie jest to droga do dolce vita tylko do kryminału, a w skrajnych przypadkach nawet na sznur.
s. 151
Chcę tylko powiedzieć, że nie mam do nikogo żalu. Posyłacie mnie do świata lepszego, niż ten był kiedykolwiek.
Myślę (…) że to diabelna rzecz odbierać komuś życie w taki sposób. Nie jestem za karą śmierci, moralnie czy prawnie. Może mogłem coś z siebie dać, może… (…) Byłoby bezsensowne przepraszać za to, co zrobiłem. Nawet niewłaściwe. Ale to robię. Przepraszam.
– W gruncie rzeczy człowiek boi się tylko śmierci (…) – Dlatego jest to jedyna skuteczna kara. Pod warunkiem, że stosuje się ją sprawiedliwie. Służy ku nauce ludności cywilnej i demoralizuje wroga. To brzmi twardo, wiem. Ale tak wygrywa się wojny.
Jeżeli teraz, kiedy istnieje gilotyna, popełnia się tyle kradzieży i zbrodni, to co się będzie działo, kiedy zniknie hamulec, którym jest kara śmierci dla kryminalistów?
Nie ma argumentów zniewalających, moralnych lub praktycznych, za stosowaniem kary śmierci; nie ma też zniewalających argumentów przeciwnych. Bezpieczniej jest jednak – zarówno w sensie utylitarnym, jak moralnym – iść za przykładem krajów cywilizowanych, co karę śmierci zniosły i nie popadły z tego powodu w ruinę.
Ówczesna sprawiedliwość niewiele się troszczyła o ścisłość i rzetelność w procesach kryminalnych. Byleby można było powiesić obwinionego – o resztę niewiele dbano.
















