Cytaty o humorze

1833 cytaty · 343 autorzy

Cytaty

  1. Słyszałem kiedyś w Zarębach, jak chłopak z Czyżewa tłumaczył w dyskusji, co znaczy teza, antyteza i synteza. Wyjaśnił to tak: teza to chłopak, antyteza to dziewczyna, a synteza to posag.

    s. 245

  2. Stojąc teraz na pustym chełmskim rynku, przypomniałem sobie, co mi kiedyś powiedział pewien młody człowiek z Chełma.

    Kiedy skończył piętnaście lat, spakował do koszyka kilka książek, parę sztuk bielizny i powiedział, że wyjeżdża w świat. Wtedy zawołał go dziadek, zamożny człowiek, i powiedział: „Czy słyszałeś, żeby się śmiano z Nowego Jorku, z Londynu? Świat, który nie śmieszy, jest trudnym światem. A jak będziesz w wielkim świecie, zobaczysz, że tam czerpią z nas, grzeją się przy naszym ogniu, bo bez Chełma jest bardzo zimno, będziesz za nami tęsknił…”.

    I miał rację ten dziadek z Chełma.

    Dopiero kiedy straciliśmy ten serdeczny śmiech, dostrzegliśmy okrucieństwo świata i wielkość Chełma.

    s. 117

  3. Boks to jest potęga filozofii przewidywania czynów międzyludzkich.

    s. 415

  4. Głupota to w końcu również pewna metoda używania mózgu.

    s. 43

  5. O ile w pracy fizyka teoretyka potrzebny jest długopis, papier i kosz na śmieci, to w przypadku filozofów ten ostatni okazuje się całkiem zbędny.

    s. 85

  6. Osobiście bardzo lubię ludzi dobrze znających Prusa – nie natrafiłem wśród nich na ani jednego chuligana.

    s. 65

  7. Kobiecie wystarczy znać jednego mężczyznę, aby zrozumieć wszystkich, mężczyzna musiałby poznać wszystkie, aby móc zrozumieć jedną.

    s. 290

  8. (…) kosiarka do trawy jest tu rodzajem świętości narodowej i nawet posiadacze trawnika wielkości dywanu zużywają wszelki wolny czas na koszenie tą hałaśliwą machiną. Chodzenie za nią jest dla nich jedyną formą zaprawy fizycznej. Regułą jest przy tym, że im mniejszy gazon, tym potężniejsza maszyna. Strzyże to jednak jak elektryczna maszynka do golenia: jeździsz tam i na powrót, a zarost ciągle jest.

    s. 34

  9. (…) domy rencistów – połączenie klasztoru i wczasów sanatoryjnych.

    s. 374

  10. Czasami mam wrażenie, że w górze siedzi ktoś, kogo jedynym zadaniem jest zrobienie ze mnie kompletnego debila. Serio, na pewno przydzielili mi jakiegoś anioła – a raczej demona – który codziennie rano zadaje sobie pytanie, w jaki jeszcze sposób może mi zrujnować życie.

  11. A co to właściwie jest miłość? (...) To wymysł, który próbują nam wcisnąć producenci kartek walentynkowych. Tak między nami, wolę xboksa.

  12. Z małżeństwem jest tak jak z każdym innym organizmem. Po pierwsze, trzeba o nie dbać. Po drugie, choć w zasadzie powinienem wymienić to jako pierwsze, należy dokonać odpowiedniego wyboru, jeśli idzie o każdy organ towarzyszący, który ma pozostać niezmienny; w naszym przypadku mowa o żonie, rzecz jasna.