Cytaty o dzieciństwie
125 cytatów · 82 autorów
Cytaty
Ojczyzną każdej istoty ludzkiej jest utracony raj dzieciństwa.
Odpowiadać ciosem na cios to jedno, ale nosić w sobie przez całe życie ślady porażki to sprawa daleko poważniejsza. Jak wiadomo, przeżyte w dzieciństwie głupie sypnięcie się w szkolnym przedstawieniu, potknięcie się w tańcu, komentarze o patykowatych nogach, czy kapuścianej głowie, mogą mieć dwojaki skutek. Niektórzy wybierają zemstę i starają się osiągnąć jak najlepsze rezultaty w dziedzinie, w której uchodzili za słabeuszy. „Jeszcze mi pozazdrościcie”, myślą. Jednak większość godzi się z porażką i od tej pory wszystko układa się coraz gorzej. Brak im wiary w siebie, z pokorą przyjmują przeciwności losu (chociaż marzą o wolności). Pobierają się, żeby dowieść, że nie są tak brzydcy, jak to wmawiali im koledzy (chociaż sami uważają się za wyjątkowo nieatrakcyjnych). Płodzą dzieci, żeby nikt nie posądził ich o bezpłodność (chociaż nigdy nie chcieli potomstwa). Dobrze się ubierają, żeby nikt ich nie posądził o brak smaku (chociaż dobrze wiedzą, że wszyscy krytykują ich wygląd.)
Zwykle entuzjazm daje znać o sobie z pełną mocą w pierwszych latach naszego życia. Wówczas łączy nas jeszcze silna więź z elementem boskości, bardzo przywiązujemy się do zabawek – lalki ożywają, ołowiane żołnierzyki potrafią maszerować.
Bez względu na to, ile lat człowiek przeżył, zapadająca noc niesie ze sobą obrazy skrywane w duchu od najwcześniejszego dzieciństwa.
Prorok, to człowiek, który wciąż słucha głosów, jakie słyszał będąc dzieckiem i wciąż im wierzy. Tym sposobem wie, co myślą aniołowie.
Jeśli nie narodzimy się na nowo, jeśli nie uda nam się spojrzeć na nasze życie raz jeszcze, z dziecinną prostotą i entuzjazmem – to gubimy sens życia.
Mądrość ludzi jest szaleństwem w oczach Boga. Jeśli posłuchamy głosu dziecka, które mieszka w naszej duszy, oczy nasze znowu nabiorą blasku. A jeśli nie utracimy więzi z tym dzieckiem, to nigdy nie utracimy więzi z życiem.
Bywa czasem, że ogarnia nas bezgraniczne uczucie smutku, którego nie potrafimy opanować. Spostrzegamy, że magiczna chwila tego dnia dawno już minęła, a my jej wcale nie wykorzystaliśmy. A wtedy życie jakby ukrywa przed nami cały swój kunszt, cały urok.
Powinniśmy zawsze słuchać małego dziecka, którym niegdyś byliśmy – i które wciąż jeszcze w sobie nosimy. Ono dobrze wie, co to są magiczne chwile, i choć często udaje nam się zagłuszyć jego płacz, to jednak nigdy nie zdołamy stłumić jego głosu.
To dziecko, którym byliśmy, ciągle jest w nas obecne.
Dzieciństwo to czas białych plam na mapach świata.
s. 14
Kiedy jest się dzieckiem, jest się ośrodkiem wszystkiego. Wszystko dzieje się dla nas. Inni ludzie? To tylko duchy, które istnieją po to, żeby było do kogo mówić. Ale gdy dorastamy, odnajdujemy swoje miejsce, swój własny wymiar i kształt. Coś idzie od nas do innych i od nich do nas. Tak jest gorzej, ale i o wiele lepiej.
Kiedy dziecko po raz pierwszy przejrzy dorosłych na wskroś – kiedy po raz pierwszy zaświta w jego małej, poważnej główce, że dorośli nie mają boskiego rozumu, że ich sądy nie zawsze są mądre, myśli słuszne, a wyroki sprawiedliwe – wówczas świat jego pogrąża się w przerażeniu i rozpaczy. Bogowie są obaleni, wszelkie bezpieczeństwo zniweczone. A jedno jest pewne co do upadku bogów: nie chylą się oni po trosze, ale walą się i roztrzaskują albo zapadają głęboko w zielone bagno. Żmudne bywa ich przywracanie; już nigdy nie odzyskują pełnego blasku. A świat dziecka nie da się potem odbudować. Bolesny to rodzaj dorastania.
Jak sam Pan Bóg wygląda, nie miałem zielonego pojęcia. O wszechmocy Bożej mówili wszyscy, o postaci Bożej nie mówił nikt.














