Cytaty o alkoholu

192 cytaty · 96 autorów

Cytaty

  1. Samotność i nuda w końcu robią z człowieka alkoholika.

  2. Żeby ocaleć, czasami piję, a czasami porównuję. Wielu rzeczy nie pamiętam i muszę je wymyślać od nowa.

  3. Zresztą ja wolę pić niż uprawiać sport. To mniej niebezpieczne. I mniej idiotyczne.

    s. 141

  4. Alkohol (…) jest hagiograficzny! (…) Alkohol wymyśla niestworzone historie i odkrywa tajemnice.

  5. Istnieją stany opilstwa wykraczające poza drżenie, jąkanie się i drwinę: upojenie absolutne, jak szaleństwo, możliwe do ukrycia przed wzrokiem.

  6. Nie ma sensu mieszać łez z piwem.

  7. Ludzie żyją obok siebie jak jakieś woły: ledwie udaje im się czasami wypić wspólnie butelkę alkoholu.

  8. Cholera. O ile przyjemnej pić wódkę niż leki…

    Inna sprawa, że gdyby nie piło się kiedyś tak przyjemnie wódki

    – nie musiałoby się pić dziś tyle leków.

  9. Gdybyśmy mieli gadające wątroby, nie potrzebowalibyśmy klubów Anonimowych Alkoholików.

  10. Na tym polega problem z piciem. Gdy wydarzy się coś złego, pijesz, żeby zapomnieć. Kiedy zdarzy się coś dobrego, pijesz, żeby to uczcić. A jeśli nie wydarzy się nic szczególnego, pijesz po to, żeby coś się działo.

  11. Jest we mnie coś, co nie do końca odpowiada ogólnie przyjętym normom, zasadzie „w zdrowym ciele zdrowy duch”. Pociągają mnie nie te rzeczy, co trzeba: lubię pić, jestem leniwy, nie mam boga, polityki, idei ani zasad. Jestem mocno osadzony w nicości, w swego rodzaju niebycie, i akceptuję to w pełni. Nie czyni to ze mnie osoby zbyt interesującej. Nie chcę być interesujący, to zbyt trudne. Pragnę jedynie miękkiej, mglistej przestrzeni, w której mogę żyć, i jeszcze żeby zostawiono mnie w spokoju. Z drugiej strony, kiedy się upijam, krzyczę, wariuję, tracę panowanie nad sobą. Jeden rodzaj zachowania nie pasuje do drugiego. Mniejsza z tym.

  12. Piłem, nie wychodząc nawet z łóżka, przez jakieś trzy czy cztery dni. Nie mogłem się przemóc, by wziąć do ręki gazetę z ofertami. Sama myśl o tym, że znowu znajdę się naprzeciw jakiegoś siedzącego za biurkiem faceta i będę mu musiał opowiadać, jak mi zależy na pracy, jakie mam nadzwyczajne kwalifikacje, była dla mnie nie do zniesienia. Powiem szczerze: byłem przerażony życiem, tym wszystkim, co człowiek zmuszony jest robić, tylko po to, by mieć na jakąś strawę, kąt i odzienie. Dlatego właśnie nie wstawałem z łóżka i piłem. Kiedy pijesz, to świat nadal gdzieś tam sobie istnieje, ale przynajmniej na chwilę zdejmuje ci nogę z gardła.