Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Było tutaj wiele życia, bo było też wiele śmierci. Dużo się cierpiało i bawiło, tak jak powinno być; źle jest wtedy – tak jak teraz w Naccos, w całych górach, a może nawet na całym świecie – kiedy tylko się cierpi i nikt już nie pamięta o zabawie. Dawniej ludzie ważyli się stawiać czoło wielkim krzywdom dzięki pokucie. W ten sposób utrzymywano równowagę. Śmierć i życie to waga o dwóch szalach jednakowych jak dwa trykające się i nie ustępujące sobie wzajemnie barany o równej sile.
Pijcie i pijcie, aż się upijecie, bo po pijanemu wszystko wydaje się lepsze, niż jest, znikają terrucos, pishtacos i wszystko, co was wkurza i przeraża.
Żyje się tylko raz i trzeba sobie pożyć.
Fakty ukryte definitywnie, informacje usunięte z powieści na zawsze, możemy nazwać e l i p t y c z n y m i, dla odróżnienia od tych, które pozostają zasłonięte tylko przez jakiś czas, by pojawić się w powieściowej chronologii później, a tymczasem rozbudzać oczekiwanie, stwarzać suspens, jak to się dzieje w kryminałach, gdzie dopiero na końcu odkrywamy mordercę. Fakty ukryte czasowo-przemieszczone – nazwiemy f a k t a m i u k r y t y m i p r z e z h y p e r b a t o n, figurę poetycką, która jak zapewne pamiętasz, polega na przestawieniu wyrazów w wierszu ze względu na eufonię bądź rytm.
Zmiany wywołujące (...) kataklizm ontologiczny (...) możemy nazwać s k o k a m i j a k o ś c i o w y m i, zapożyczając formułę z dialektyki Heglowskiej, która głosi, że nagromadzenie ilościowe powoduje „przemianę jakości”.
Przesłuchiwani pewnie musieli opowiedzieć wszystko, ukrywając swoją odpowiedzialność najlepiej, jak umieli – to znaczy wyolbrzymiając odpowiedzialność innych.
Czas chronologiczny i czas psychologiczny. Ten pierwszy istnieje obiektywnie i nie zależy od naszego subiektywnego odczuwania, a mierzymy go według ruchu gwiazd w kosmosie i pozycji zajmowanych względem siebie przez planety, to on miele nas od naszych narodzin do odejścia i wyznacza krzywą życia każdej istoty. Ale jest też czas psychologiczny, liczony w odniesieniu do tego, co robimy albo czego nie robimy, i w sposób specyficzny łączący się z naszymi emocjami. Mija szybko, kiedy czujemy się szczęśliwi, zanurzeni w intensywnych i radosnych wydarzeniach, które oszałamiają nas, zajmują i pochłaniają. Dłuży się natomiast i jakby ciągnie – przez sekundy i minuty, minuty i godziny – gdy czegoś tęsknie wyglądamy albo kiedy cierpimy i okoliczności życia bądź sytuacja osobista (samotność, napięcie, nadciągająca katastrofa, wyczekiwanie czegoś, co powinno albo nie powinno się wydarzyć) wyostrzają w nas świadomość upływu czasu: właśnie w obliczu naszej chęci przyspieszenia jego biegu zdaje się wyhamowywać, opóźniać, wlec. Zaryzykuję twierdzenie, że jest to absolutna reguła (jedna z niewielu w świecie fikcji literackiej): czas w powieści to czas zbudowany na fundamencie czasu psychologicznego, nie chronologicznego, czas subiektywny, któremu rzemiosło pisarza (d o b r e g o pisarza) nadaje pozory obiektywności.
Zawsze nas pociągało niebezpieczeństwo. Czy nie w nim jest prawdziwe życie, które jest czegoś warte? Dla odmiany, bezpieczeństwo to znudzenie, głupota, śmierć.
Dla ludzi z krajów czystych i przejrzystych, jak mój, nie ma nic bardziej atrakcyjnego niż to, co nieprzeniknione.
Tak jak pisco muzyka pomaga zrozumieć gorzkie prawdy.
Gratis dostaje się tylko upadek, taki jak dziś. Nie musicie nic nikomu płacić, żeby żyć w niepewności i strachu i być taką lichotą, jaką jesteście. To się dostaje za frajer.
Rewolucja ma milion oczu i milion uszu. Nikt nie może działać w tajemnicy przed ludem i ujść karze. Te ścierwa próbowały to zrobić i teraz na kolanach błagają o litość tych, którym wbijali nóż w plecy. Te hieny służyły marionetkowemu rządowi, który morduje chłopów, strzela do robotników, sprzedaje kraj imperializmowi i rewizjonizmowi i pracuje dzień i noc, żeby bogaci byli jeszcze bogatsi, a biedni jeszcze biedniejsi.



