Zielone CytatyOstatnio dodane
Najnowsze cytaty z książek w kolekcji Zielone Cytaty — fragmenty dodane przez czytelników, każdy z autorem, książką i stroną, z której pochodzi.
Jeśli osobnik pojawi się w dzień upalny na morskiej plaży we fraku i lakierkach bez racjonalnego uzasadnienia, wzbudzi nie tyle zachwyt, ile raczej obawy, ponieważ wariatów boją się wszyscy na całym świecie.Plemiona, które ich czczą i szanują, czynią to głównie, a może nawet wyłącznie, ze strachu.
A ile kobiet naprawdę umie gotować, ile ma na to czas, siły i chęci…?
Jeśli słowa krytyki przemocą rwą się nam z ust, w naszym mężczyźnie zaś dostrzegamy same wady, powiedzmy sobie szczerze i otwarcie, że to nie on nas przestał kochać, tylko my jego. Miłość bowiem ma to do siebie, że upiększa wszystko, co jej pod rękę wpadnie, z ukochaną osobą na czele.
O ukochanej osobie myślimy tkliwie: „Jak on ślicznie pluje!”
O osobie NIEukochanej myślimy z niechęcią. „Jak on się głupio uśmiecha, jak debil”.
Sam nie zdawał sobie sprawy w jakim stopniu się w niej pogrążył, ale wyraźnie czuł, że bez Patrycji życie straci wartość. Nie żeby całkiem, aż do sznura i belki na strychu, ale ta ocalała resztka będzie się nadawała do podłożenia pod tramwaj i niczego więcej.
s. 221
Albo wykręci kota ogonem, albo powie, że jest ogólnie zdenerwowany, bo ma problem służbowy, albo nic nie powie i będzie milczał nadal. Zabić go? Nie, do kitu, zabiwszy, już się nigdy od niego niczego nie dowiemy i nasze życie będzie zatrute do końca świata, a nawet jeszcze trochę dłużej. Może dlatego kobiety rzadko zabijają mężczyzn…?
Każde zwierzę da się wytresować. Mężczyznę też.
Wbrew pozorom kobieta to też człowiek.
Idiota jest to po prostu rodzaj spotykany na każdym kroku.
– Ołowica! – rzekł głosem złowieszczym, czyniąc rękami zamaszysty gest. – Zatrucia pokarmowe! Rakotwórcze ściany, podłoga i sufit! Cherlawe dzieci. Pajęczyna linii wysokiego napięcia, pajęczyna szos, ha..! Pajęcza sieć! Radioaktywny pająk wysysa, wysysa, padają ludzie, zwierzęta i ptactwo w locie… Spaliny i decybele, w domach metale rzadkie, w polu metale gęste, zatrute wody, zatrute powietrze, zatruty chleb, zatrute mleko, ginie flora, ginie świat! Cóż pozostaje..?
– Karaluchy? – podsunął niepewnie Karolek po chwili milczenia.
Mówiłam ci, jesteśmy narodem barbarzyńców. Im wyższa cywilizacja i kultura, tym właściwszy stosunek do zwierząt, na razie pozostajemy na etapie zagłodzonych plemion koczowniczych. Co żywe, a nie jest istotą ludzką, służy do zjedzenia i cześć. Nie ma sankcji na bydlaków znęcających się nad zwierzętami. Możesz im udowodnić dwadzieścia razy, że truli konia, uszkodzili go jakoś, wstrzykiwali szkodliwe co popadnie i nic im nie będzie. A jeżeli pracownicy stajni dadzą im po mordzie, pójdą odpowiadać przed sądem.
Moja prababka znała jedną hrabinę i ja nie jestem byle kto!
Jedyne, co na tym świecie naprawdę nie ma granic, to ludzka głupota.













