– Ołowica! – rzekł głosem złowieszczym, czyniąc rękami zamaszysty gest. – Zatrucia pokarmowe! Rakotwórcze… — Joanna Chmielewska
– Ołowica! – rzekł głosem złowieszczym, czyniąc rękami zamaszysty gest. – Zatrucia pokarmowe! Rakotwórcze ściany, podłoga i sufit! Cherlawe dzieci. Pajęczyna linii wysokiego napięcia, pajęczyna szos, ha..! Pajęcza sieć! Radioaktywny pająk wysysa, wysysa, padają ludzie, zwierzęta i ptactwo w locie… Spaliny i decybele, w domach metale rzadkie, w polu metale gęste, zatrute wody, zatrute powietrze, zatruty chleb, zatrute mleko, ginie flora, ginie świat! Cóż pozostaje..?
– Karaluchy? – podsunął niepewnie Karolek po chwili milczenia.
Źródło: Wikicytaty · CC BY-SA 4.0
Więcej z tej książki
– Oni chcą żreć! Rozumiecie?! Chcą żreć codziennie! Wszyscy trzej! Co mam im gotować codziennie, „Życie Warszawy”..?!
– „Trybuna Ludu” większa – podsunął Lesio nieśmiało i delikatnie.
– Oni chcą mięso!!!
Z moich wyników wynika, że w piątek popadliśmy w przesadę.
– (…) Gnoje karmelickie, kurza ich parszywa melodia…

