Lucy Maud Montgomery
Cytaty
– Jak długo się żyje, trzeba się wszystkim interesować – mawiała – inaczej nie ma różnicy między żywymi a umarłymi.
Nigdy nie wiadomo, co tli się w duszy jednostki, a cóż dopiero w duszy drzemiącego narodu.
Wydaje mi się jednak, że na przestrzeni wieków mimo „rozlicznych wynalazków” bilans szczęścia nie ulega zmianie, bo jeśli w jakiejś dziedzinie wiedzie nam się lepiej, to w innej jest zaraz gorzej.
Zdawał sobie sprawę, że nie wszystkie psy mogą być piękne, mądre czy bohaterskie, lecz wiedział dokładnie, że każdy pies może kochać.
Prawdziwy mężczyzna powinien szanować ród, z którego pochodzi.
– Norman Reese powiedział dzisiaj w szkole, że chętnie przywiązałby Kaisera do drzwi i zostawiłby go tak psom na pożarcie – mówił Bruce ze smutkiem. – A Emilia Flagg powiedziała, że zamknęłaby go do klatki i kuła ostrym drutem. Wszyscy miej więcej takie rzeczy powtarzają. Ale, pani Blythe – Bertie wysunął małą łapkę z kieszeni i położył ją z powagą na kolanach Ani – ja bym tam przemienił Kaisera w dobrego człowieka, bardzo dobrego, to wszystko co bym zrobił. Czy nie uważa pani, że to by była dla niego najgorsza kara?
– Kochane dziecko – wtrąciła Zuzanna – skąd wiesz, że to by była kara dla tego niegodziwego szatana?
– Zuzanna nie rozumie – rzekł Bruce spoglądając na nią błyszczącymi oczkami – że gdyby stał się dobrym człowiekiem, zrozumiałby, jakie straszne rzeczy robił, i czułby się wtedy bardzo nieszczęśliwy? Tak – Bruce zacisnął drobne rączęta – tak, zrobiłbym z Kaisera dobrego człowieka, na to stanowczo zasłużył.
Życie nie miałoby dla nas wartości, gdybyśmy nie potrafili kochać. Im mocniej kochamy, tym życie nasze jest bogatsze, nawet jeśli darzymy uczuciem małego nierozumnego koguta.
Po zapadnięciu zmroku drzewa stają się obce. Szepcą do siebie ukradkiem, jakby coś knuły. Gdy wyciągają ku nam swe konary, ich dotyk jest wrogi i nieprzyjemny, jakby chciały wybadać, kim jesteśmy. Ludzie spacerujący wśród drzew nocną porą, podświadomie i instynktownie lgną do siebie; wytwarza się między nimi poczucie bliskości, fizycznej i duchowej, jakby zwierali szyki przeciwko otaczającym ich złowrogim siłom.
Nigdy nie należy być pewnym, że życie nasze dobiega już kresu, bo kiedy nam się zdaje, że los skończył pisać swą historię, to gdy odwracamy stronicę księgi naszego życia, widzimy ze zdziwieniem świeżo napisany rozdział.
Byliśmy bardzo szczęśliwi przed wojną, nieprawdaż? Z naszym domem w Złotym Brzegu, z naszym ojcem i z naszą matką. Lecz to szczęście było darem życia i miłości. Nie było one naszą własnością, życie mogło nam je odebrać w każdej chwili. Nie będzie ono mogło odebrać nam szczęścia, które zdobędziemy sami wysiłkiem spełnionego obowiązku.
Wiosna jest najczarowniejszą porą roku. Wszystko budzi się do nowego życia, podczas gdy lato jest niejako spełnieniem młodzieńczych wiosennych marzeń.
– Widocznie starzeję się, Gilbercie – zaśmiała się pani Blythe. – Ludzie zaczynają mi mówić, że młodo wyglądam. Młodym kobietom nikt nie prawi podobnych komplementów.





