Barbara Rosiek
Cytaty
Ostatnim i pierwszym poczuciem winy było to, że się urodziłam, że żyję. Tadeuszu, przegryzłam ścianę-macicę. Urodziłam się 14 lutego 1991 o godz.8.24.
Nie sztuka dać się pokochać, sztuką jest odpowiedzieć miłością na miłość.
Maria rodziła każdej nocy trzydzieścioro dzieci i rano była zdumiona, że ich nie ma. Maria tworzyła afirmacje. Już nie miała dystansu do tego, by rozróżnić prawdę od choroby.
Mój świat nie istnieje.
Kiedy we wrześniu, przed samobójstwem, powiedziałam jej, że się sypię, poklepała mnie po ramieniu i powiedziała – poradzisz sobie.
.. Ta myśl mnie nie opuszcza rozwija się we mnie a ja nawet nie chce tego urwać trzymam ją jest moja pieszcze ją i chowam….
Przez osiem lat byłam dwadzieścia sześć razy u Niego w szpitalu, w lęku, z myślami samobójczymi, zdezorientowana.
Jestem córką szatana. I bronię się przed przepaścią.
Kim trzeba być, by wybaczyć idealną zbrodnię, która prowadzi do samobójstwa dziecka, emocjonalną aborcję?
Dziecko schizofreniczne czuje się i żyje dokładnie tak, jak więźniowie obozu koncentracyjnego, czuje się pozbawione nadziei i zdane na łaskę irracjonalnych i destruktywnych sił.
Nie wierzyłam, że można wyjść ze schizofrenii, bo nie sądziłam do końca, że jestem chora. I dawałam sobie boskie prawo poczucia kontroli.
Nie przynależę do świata normalnych ani do świata obłąkanych, dlatego ta samotność ma wymiar skrajnej pojedynczości.
Rzeczywistym staję się to, co człowiek chce, by rzeczywistym było.

