Zofia Nałkowska
Cytaty
Jam już widziała tyle zła, które wypłynęło z dobra --takiego zła, z którym walczyć nie wolno – bo z niego daleko gdzieś – znowu wypłynie dobro…
s. 12
Nie cierpię: w delirium męki przeszłam tę granicę, poza którą wrażenia nie różniczkują się już na radość i ból, za którą noc nieszczęścia nie przeciwstawia się już dniowi.
s. 69
Dla mnie niedostępne są takie etyczne subtelności jak zbrodnie myślane… Jedynym możliwym sprawdzianem jest czyn, tylko czyn leży w obrębie odpowiedzialności ludzkiej --
s. 75
Poznawanie życia nie nauczyło mnie nic, nie doprowadziło do żadnej syntezy. Im więcej się o nim wie, tym trudniej sformułować uogólnienie. W życiu wszystko wzajemnie sobie przeczy. Nauka jest bardziej konsekwentna.
s. 221
Wierność cenna jest tylko w takiej kobiecie, którą ona coś kosztuje.
s. 14
Jest to czarowny stosunek między mężczyzną i kobietą, którego nie psuje miłość. Jest w nim namiętność zakwefiona, nie stępiona tkliwością, nie osłabiona zbliżeniem, jest wrogość, nie dopuszczająca odkrywania stron słabych, wzajemne hiperbolizowanie się, prowadzące do szczytów patosu.
s. 58
Zazdrość jest przejawem czysto biologicznej natury. W zawiści zaś jest coś, co poniża piękność duszy, wciąga ją w grę pasji małych i głupich.
s. 9
Ból nie jest rzeczą trudną. Z oczami zamkniętymi cierpieć można, schować się przed groźnym światem głęboko w swoich ciemnościach. Ale sam mówiłeś mi kiedyś: należy mieć odwagę ponosić szczęście życia… Ach, jakże to cudnie powiedziałeś: mieć odwagę ponosić także i szczęście – kiedy idzie od przeznaczenia --
s. 252
Ludzie ludziom zgotowali ten los.
W Niemczech, można powiedzieć, ludzie umieją coś zrobić – z niczego…
– Nie można pojąć krzywdy, jeśli jej się samemu nie doznało.
– Można – jeżeli się samemu krzywdziło.
s. 70
Umiera się w byle jakim miejscu życia. I dzieje człowieka zawarte między urodzeniem jego a śmiercią wyglądają niekiedy jak nonsens. Któż bowiem jest w możności o każdej chwili przemijającej pamiętać, by mogła ona być na wszelki wypadek jego gestem ostatnim? Śmierć nieraz chwyta człowieka in flagranti, zanim zdążył przedsięwziąć jakiekolwiek środki ostrożności. Najbardziej logiczny plan życia, najściślej wyprowadzona formuła jego wartości rozpada się nagle, gdy ujawniona zostanie ostatnia niewiadoma.
s. 7









