Cytaty o żołnierzach
37 cytatów · 23 autorzy
Cytaty
Żołnierze to najdziwaczniejszy rodzaj ludzi: twardzi jak skórzana tarcza, przesądni jak Egipcjanie, a czuli jak sabińska babka dla swych wnuków.
W tym fachu dawania się zabijać nie trzeba być wymagającym, trzeba to robić tak, jakby życie toczyło się dalej, to jest najcięższe, to kłamstwo.
Żołnierze liniowi są urodzonymi głupcami, a oficerowie artylerii, chociaż osiągają poziom normalnego człowieka, odznaczają się arogancją i obrzydliwym snobizmem
Korupcja plami honor munduru.
Żołnierz już w czasie pokoju winien wiedzieć, czego żąda od niego wojna, a podczas wojny nie powinien zapominać o tym, czego nauczył się na placu ćwiczeń.
Wojownik z dumą nosi swój mundur i staje przed wrogiem, bowiem ma odwagę. Szpieg zaś wdziewa szaty niewieście, bo jest tchórzem.
Armia składa się z niezbędnych, ale w pełni wymienialnych elementów.
Pułkownik Cathcart był człowiekiem odważnym i bez wahania zgłaszał swoich ludzi na ochotnika do ataku na każdy cel.
Panowie (...) Jesteście oficerami Armii Stanów Zjednoczonych. Oficerowie żadnej innej armii na świecie nie mogą tego o sobie powiedzieć. Zastanówcie się nad tym.
– Co oni mogą mi zrobić – spytał konfidencjonalnie – gdybym odmówił dalszych lotów? – Prawdopodobnie będziemy cię musieli rozstrzelać – odpowiedział były starszy szeregowy Wintergreen. – Jak to "będziemy"? – krzyknął zaskoczony Yossarian. – Co to znaczy "będziemy"? Odkąd to jesteś po ich stronie? – Mam być po twojej stronie, kiedy cię będą rozstrzeliwać? – odparł Wintergreen. Yossarian skapitulował. Pułkownik Cathcart znowu go wykiwał.
Generał Peckem zaleca nawet, abyśmy wysyłali naszych żołnierzy do walki w mundurach wyjściowych, aby wywierali dobre wrażenie na nieprzyjacielu, jeżeli zostaną zestrzeleni.
– Ci ludzie są waszymi gośćmi! (...) Przebyli przeszło trzy tysiące mil, aby dostarczyć wam rozrywki. Jak się będą czuli, jeżeli nikt nie przyjdzie ich oglądać? Jak to wpłynie na ich morale? Słuchajcie, panowie, ja nie mam w tym żadnego interesu, ale ta dziewczyna, która chce dziś dla was zagrać na akordeonie, jest w tym wieku, że mogłaby być matką. Jak byście się czuli, gdyby tak wasza matka przebyła przeszło trzy tysiące mil, żeby zagrać na akordeonie żołnierzom, a oni nie chcieliby jej słuchać? Co będzie czuło to dziecko, którego matką mogłaby już być ta akordeonistka, kiedy dorośnie i dowie się o tym? Odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna. Panowie, nie chciałbym zostać źle zrozumiany. Wszystko to jest oczywiście dobrowolne. Jestem ostatnim pułkownikiem na świecie, który by kazał wam iść i bawić się pod przymusem, ale życzę sobie, aby każdy, kto nie jest taki chory, że musi leżeć w szpitalu, poszedł natychmiast na ten występ i bawił się. Proszę to uważać za rozkaz!














